moje wędrowanie...

Archiwum


  • mieszane uczucia...

    Usłyszałam wczoraj, że jeśli będzie pozwolenie władz, młodzież będzie zbierać datki na Fundację Nowego Tysiąclecia w Niedzielę Papieską oprócz ulic także w hipermarketach. Hmm… a to znaczyłoby, że akceptujemy niedzielne zakupy, skoro w takich miejscach prowadzona będzie taka akcja. No cóż, mam mieszane uczucia, co do tego typu decyzji, ale może to znów tylko i wyłącznie mój problem?


  • trudne naśladowanie...

    Wziął pożyczkę, by wyremontować kościół i klasztor, w zamian za wydzierżawienie jednego skrzydła budynku. Siostry zwlekały z podpisaniem umowy, a potem się wyparły. Biskup też nie pamiętał, że dał słowną zgodę...


  • negatywne odczuwanie...

    Czy negatywne uczucia zawsze są zawinione jedynie przeze mnie?


  • Jaka jest różnica między wycieczką a pielgrzymką?

    Na wycieczce pojawia się postawa roszczeniowa – klient płaci – klient żąda. Na pielgrzymce zaś, gdy coś mi nie pasuje (hotel nie taki, pokój niefajny, drażniące towarzystwo, chrapiący współlokator, etc) zastanawiam się, co Pan Bóg chce mi przez to powiedzieć - powiedział ksiądz do zebranych na spotkaniu przed-pielgrzymkowym, rozbawiając tym samym przedstawicieli biura turystycznego…


  • wolność...

    Wolność dziecka Bożego była tematem dzisiejszej homilii. Wolność jest trudna do zdefiniowania. Usłyszałam, że człowiek wolny to ten, który w sposób wolny potrafi wybierać. W sposób wolny wybieramy wówczas, gdy kierujemy się większym dobrem. Pomyślałam, że nie tylko większym dobrem, ale po prostu dobrem, a w sytuacjach ekstremalnych największym dobrem.


  • żyć na chwałę Boga...

    To był szalony dzień. Szybka decyzja i wyjazd do Krakowa. Potrzeba zweryfikowania wcześniejszych planów. Jazda w deszczu i szarudze i wiele ciepłych słów. Obopólna radość z przebywania, rozmowy i zrozumienia, mimo często skrajnych poglądów. Trzeba było się spieszyć, bo popołudniu czekała mnie rodzinna impreza, a szkoda, bo tak wiele nie zostało powiedziane. Potem dyskretne wyjście z imprezy, by zdążyć na koncert filharmonii, na którym gościł sam Mistrz W. Kilar. Jak się wali, to wszystko naraz.


  • droga miłości...

    Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się... J 14 Taka miłość, jaka radość... a może taka radość, jaka miłość... Czy radość jest wyznacznikiem MIŁOŚCI? Nie wiem, ale wiem, że doznawanie miłości, także "rozdawanie" jej innym rodzi RADOŚĆ...


  • szybka (p)odpowiedź Pana Boga...

    Wczoraj pisałam o trudności, jaką jest rezygnacja z własnej chwały i nieumiejętności oddania jej Bogu, a dziś do ręki wpadł mi wywiad z GN, w którym jest mowa o obumieraniu sobie. To takie dopełnienie moich przemyśleń, nadanie im właściwego kierunku. Pan Bóg naprawdę troszczy się o mnie…


  • pewna rozmowa w Małym Cichym...

    Nie miałam pretekstu, by nie jechać. Od kilku lat odmawiałam znajdując tysiące powodów. W tym roku musiałabym skłamać, by się wymigać, więc pojechałam...


  • żyję pośród świętych....

    Z całą świadomością wybrałam się tam na Mszę, choć wiedziałam, że potrwa ponad godzinę. Rzeczywiście, trwała grubo ponad godzinę...

Ostatnio dodane

Polecam

Bądź na bieżąco