Tekst jest owocem minionego Tygodnia Biblijnego. Kiedyś spowiednik powiedział mi: "Różaniec odmawiaj z Maryją, a koronkę do Bożego Miłosierdzia ze świętą siostrą Faustyną". Pojawia się pytanie: "Z kim mam czytać Biblię?". Odpowiedź wydaje się jasna: "Z Jezusem w Duchu Świętym we wspólnocie Kościoła".
(...)Mario, ty powiedz, coś w drodze widziała? Jam Zmartwychwstałego blask chwały ujrzała. Żywego już Pana widziałam, grób pusty, I świadków anielskich, i odzież, i chusty (...)
Wydarzenia Triduum Paschalnego odsłaniają wielkość miłości Boga, który w swym Synu doświadcza rzeczywistości Krzyża, ze względu na grzechy ludzkości. Bóg „dla nas grzechem uczynił Tego, który nie znał grzechu” (2 Kor 5, 21)
Dziś Uroczystość Zwiastowania Pańskiego. Maryja wypowiada swoje "fiat" Panu Bogu. Jej "fiat" to droga niezłomnej wiary i pokory, droga cierpienia, która prowadzi Matkę pod krzyż swego Syna i wiedzie przez ból jej ofiary włączonej w Śmierć Jezusa do radości Jego Zmartwychwstania. Rozważając tajemnicę wybrania Maryi na Matkę Boga i naszą Matkę pamiętajmy o słowach, które Matka Boża skierowała do siostry Faustyny: "Wiedz, córko Moja, że chociaż zostałam wyniesiona do godności Matki Boga, jednak siedem mieczów boleści przeszyło Mi serce". (Dzienniczek nr 786). Życie każdego chrześcijanina staje się mieszaniną łaski i cierpienia. Tekst w całości oparty o fragment Ewangelii św. Łukasza "Zwiastowanie" oraz Encyklikę Jana Pawła II Redemptoris Mater.
Trzecia fala pandemii, potwierdzony laboratoryjnie koronawirus - kaszel, duszność i izolacja. Tęsknię za Eucharystią, to już druga niedziela bez Komunii Sakramentalnej. Dolegliwości fizyczne, choć uciążliwe, są niczym wobec tego eucharystycznego głodu, który odczuwam. Od jedności z Eucharystycznym Panem mogą oddzielić nas okoliczności zewnętrzne (jak ta, związana z koniecznością izolacji w przebiegu koronawirusa), ale częściej od Komunii Świętej oddziela nas nasza niedyspozycja - grzech, lub subiektywne poczucie oddzielenia od Boga, charakterystyczne dla trudnych doświadczeń duchowych. Poniżej tekst "Uczta" napisany w doświadczeniu "ciemnej nocy" zwątpienia, w którym Eucharystia stała się lekarstwem pozwalającym przejść zwycięsko przez kolejną próbę wiary. „Eucharystia znaczy: Bóg odpowiedział, Eucharystia jest Bogiem Odpowiedzią, odpowiadającą obecnością” (J.Ratzinger). Celebrując Eucharystię „modlimy się w sferze wysłuchania, ponieważ modlimy się w sferze śmierci i Zmartwychwstania, czyli tam gdzie wysłuchiwana jest istotna prośba, stanowiąca najgłębszy rdzeń wszystkich naszych próśb: prośba o zwycięstwo nad śmiercią, prośba o miłość, która jest silniejsza niż śmierć”(J.Ratzinger)
Liturgia dnia dzisiejszego ukazuje przepiękną przypowieść o Synu marnotrawnym. Nie sposób wyczerpać bogactwa jej treści. Ukazuje ona dramat życia człowieka uwikłanego w grzech, ale przede wszystkim ukazuje wielkość Bożego Serca, które zawsze wierne swojej ojcowskiej miłości, obdarza każdego powracającego do domu Ojca grzesznika przebaczeniem i na nowo "wydobywa spod wielu nawarstwień zła" (Jan Paweł II) jego godność - istotną wartość człowieka. W Sakramencie Pojednania miłość Ojca przykrywa każdy ludzki grzech. Bóg daruje nam nasze grzechy, i czyni tak nie ze względu na nasze dobre, sprawiedliwe czyny, ale dlatego, że nas bardzo kocha i pragnie naszego szczęścia.
"Duch wyprowadził Jezusa na pustynię. A przebywał na pustyni czterdzieści dni, kuszony przez Szatana, i był ze zwierzętami, aniołowie zaś Mu służyli" (Mk 1,12- 13). Jezus przed rozpoczęciem nauczania udaje się na pustynię, by przez modlitwę w odosobnieniu i post przygotować się do wypełnienia swego mesjańskiego dzieła. Jest kuszony przez Szatana i zwycięża pokusę poprzez wyrzeczenie i ofiarne poddanie się Woli Ojca. W toku naszego życia, wiara każdego z nas, zostaje poddana różnorodnym próbom. Dzięki jedności z naszym Panem możemy z tych prób wyjść zwycięsko. Poniżej opis jednej z takich duchowych walk toczących się w duszy człowieka.
Wspomnienie na Światowy Dzień Chorego. Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie - Prokocimiu. Sanktuarium ludzkiego cierpienia. Dzień i noc: płacz dzieci, zgiełk i piszczące dźwięki medycznych aparatur. Przejmująca cisza szpitalnej kaplicy, eucharystyczna obecność Boga, żarliwa modlitwa matki o uzdrowienie dziecka..
Temat roli kobiet w Kościele wciąż budzi żywe kontrowersje. Ostatnio także w związku z dopuszczeniem, przez papieża Franciszka, kobiet do pełnienia posług lektoratu i akolitatu. Poniżej ewangeliczny przykład spotkania Pana Jezusa przy studni z Samarytanką. Jego rozmowa z kobietą, łamie wszelkie dotychczasowe stereotypy i budzi zdziwienie Jego uczniów. To właśnie do kobiety Jezus skierował prośbę: "Daj mi pić". Pan zaprasza Samarytankę do bliskości z Nim, w geście służenia Mu w Jego posłannictwie. Co jest warunkiem tej służby? Przyjęcie prawdy o sobie, o grzechu oraz pragnienie "wody żywej" - miłości Boga. Jezus odpowiada wielkością swojej Miłości, która wiecznie żywa i nigdy niewyczerpana, zaspakaja wszelkie ludzkie pragnienia. Przemienione przez Jezusową miłość serce kobiety i świadectwo jej słowa staje się źródłem wiary dla wielu, którzy najpierw dzięki jej słowu, a następnie w osobistym spotkaniu z Jezusem uwierzyli, że jest On Zbawicielem świata.