Jak najprostszym sposobem zepsuć dobre i skłócić zgrany zespół?
więcej
Słucham dawno niesłuchanych piosenek...
Mieliście tak kiedyś? Że drobiazgi powodowały u was drżenie?
Za dużo słów. Tak mi powiedzieli.
Proporcje między nimi jakby się wyrównują
Wychodzę z zimy. Poobijany. Nie wierzę, że cokolwiek zmieni się w moim życiu na lepsze. Tyle tylko, że mój cień będzie raz za mną, raz przede mną...
Było lepiej. Myślałem, ze czeka mnie zmartwychwstanie. Powoli jednak zaczynam tracić nadzieję.
Kto to zrozumie?
Jednak jest lepiej...
Jak zniszczyć człowieka teoretycznie nie robiąc mu żadnej krzywdy?
Trango
Początek końca. Zostało... Ile?
Czy tak będę czekał na śmierć? Negacja, bunt, negocjacje, rezygnacja... W tym czekaniu na nieuchronne w mojej pracy wszedłem na czwarty etap.
Pamiętacie to uczucie, gdy na lekcji lada moment można było zostać wyrwanym do odpowiedzi?
Złudne oczywiście....
Rośnie też fala dezaprobaty...
Oczekiwania ciąg dalszy.
Ciekawe ile jeszcze wytrzymam...
Trudno skoncentrować się na pracy. Ale pomaga mobilizacja. I snucie planów urlopowych.
... to znaczy z możliwością, że w każdej chwili runę. Wszak nie mam w tej roli umiejętności.
Tak, skończy się albo jutro, albo za tydzień, albo za pół roku albo za trzy lata...
Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript.Zmień ustawienia lub wypróbuj inną przeglądarkę.