Czekam dalej
dodane 2026-04-16 15:17
Czy tak będę czekał na śmierć? Negacja, bunt, negocjacje, rezygnacja... W tym czekaniu na nieuchronne w mojej pracy wszedłem na czwarty etap.
Pierwszy trwał króciuteńko. Nie dało się przeczyć faktom. Bunt... Z siedem lat na pewno. Potem, choć bunt trwał, coraz częściej negocjowałem. Choć i wcześniej... Kolejne ustępstwa, kolejne cofanie się ku ścianie... Od siedmiu, może ośmiu lat, to nawet cofanie się tak mocne, że aż włażenie na ścianę. Od paru miesięcy... Coraz większe pogodzenie się.
Dziś ciekawa rozmowa. Uświadamiająca mi, że nie jestem jedynym. Że takie działania, wobec wielu i czasem też od lat... To przygięcie do ziemi i trzymanie w tej pozycji...
Krzywdy cierpliwie znosić, urazy chętnie darować. A potem, kiedy się w końcu poskarżysz - niemożliwe, nigdy nic takiego nie mówiłeś; jesteś przewrażliwiony, to tym masz problem i z tobą jest problem. Cierpliwe znoszenie krzywd i chętne darowanie uraz tym się zazwyczaj kończy. To dobre wobec takich, którym zdarzy się "wpadka" w ogólnym pragnieniu postępowania dobrego i uczciwego. Gdy chodzi o ludzi o niewłaściwej hierarchii wartości, skoncentrowanych na sobie.... Oni nie widzą, że postąpili niewłaściwie. Oni uważają, że mają prawo, że im się należy.
Obrzydliwie. Bo nie mogliby tak działać, gdyby nie wsparcie, jakie otrzymują. Od innych egoistów, którzy z tej niegodziwości czerpią zyski albo od takich, którzy dali się nabrać na manipulacje i nie mają rozeznania co i jak. Wystarczyłoby trzymać się prostej zasady: nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe. No ale tak to jest. Jak Bufona kopnąć, to jak można, to jest świństwo. Gdy bufon kopie - ma prawo, musi umieć podejmować trudne decyzje...
W dzień sądu straszliwy, gdy Bóg przyjdzie sądzić świat cały, każdy zadrży; wielki mały...