Raz, dwa... Kiedy trzecie?

dodane 13:48

Oczekiwania ciąg dalszy.

Jest cicho. Tak jak bywa przed burzą. Mógłbym może uznać, że nic złego się nie wydarzy, ale pierwsze uderzenia już na mnie spadły. Jeden - aut. Skutek uboczny szerszych zmian? Być może. Drugi - aut. Skutek uboczny szerszych zmian? Być może. Tylko jeśli to już nie sprawa pojedyncza, ale już dwie, podejrzenie, że nie o przypadkowy skutek uboczny szerszych zmian tu chodzi. Że te uderzenia to element szerszej strategii i że niebawem spadną na mnie kolejne razy. Chodzi o to, żebym tym razem się nie podniósł. 

Niecne podejrzenia? Przekonamy się. Ale... Każdy z tych razów, które przez ostatnie piętnaście lat  na mnie spadł, sam w sobie można było tłumaczyć nieistotnym skutkiem ubocznym szerszych światłych działań. O co naprawdę chodzi widać, gdy się te drobiazgi zbierze razem...

Tym razem jestem już jednak mocniejszy. Tak, stoję pod ścianą. Ktoś jednak z góry podaje mi rękę. To nie musi skończyć się totalną katastrofą...

nd pn wt śr cz pt sb

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30

31

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

Dzisiaj: 07.03.2026

Kategorie