Nic się nie dzieje, napięcie rośnie
dodane 2026-02-13 13:39
Rośnie też fala dezaprobaty...
Straszne to, kiedy człowiek rano boi się pójść do pracy, bo nie wiadomo czy tego dnia się nie zacznie. Przewrażliwienie? Kiedy się widzi, nie tylko słyszy, kiedy się pamięta...
Tyle że pojawia się w tym wszystkim iskierka nadziei. Opór rośnie. Nie może przecież tak, że wszystko sprowadza się do relacji gospodarz - parobki. Którymi można dowolnie dysponować i dowolnie się ich pozbywać... Ta postawa gospodarza, który z niczym i z nikim nie musi się liczyć zaczyna być już zauważana także na zewnątrz... Będzie Waterloo? Będzie Święta Helena?