Ciąg dalszy

dodane 10:24

Ciekawe ile jeszcze wytrzymam...

Nie ma o czym pisać. Obudziłem się dziś w nocy na godzinę przed dzwonkiem budzika. Normalnie w takich razach po chwili zasypiam jak kamień. Dziś z pół godziny nie mogłem zasnąć. Tak, ciągle wraca ta obawa: co dalej? Inny sędzia i kat w jednej osobie wykona wyrok czy ułaskawi? Na razie czekam. I choć czasem chciałbym, żeby to się już w końcu skończyło, to na myśl o tej chwili, gdy zostanie mi zakomunikowanie - idziesz! - robi mi się niedobrze. 

Ile to już lat tej pogardy? Pod wieloma względami jestem dziś ruiną dawnego ja. Pod jednym mam się lepiej: wyostrzył mi się wzrok serca. Bogu niech będą za to dzięki. 

Znów sączę sobie w uszy tę muzykę, która koi ból roztrzęsionego serca. Nieomylny znak, że znów się rozsypuje...

nd pn wt śr cz pt sb

25

26

27

28

29

30

31

1

2

3

4

5

6

7

8

9

11

12

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

1

2

3

4

5

6

7

Dzisiaj: 18.02.2026

Kategorie