Nie mogła jeść ani spać z bólu. Co wy wiecie? - mówiła odwiedzającym ją znajomym – Co wy wiecie?
Polskę ogarnął szał. Czerwień i biel w najróżniejszych odmianach. Flagi na balkonach, przy samochodach. Plakaty, koszulki, czapki, trąbki…
Od kilku dni zamieszczamy w profilu Okna na cztery strony świata na Facebooku grafiki z fragmentami rozważań Jana Pawła II o Najświętszym Sercu Jezusa. Rzecz jest najzupełniej serio, ale nazwę nosi na pierwszy rzut oka nie nazbyt poważną: KTO MA OK(n)O, NIECHAJ PACZY.
Kryzys – i ten gospodarczy i państwa, i rodziny minie jak tamta noc. I nawet jest na to “recepta”.
Niedawno, kiedy odkluczałam drzwi mieszkania, zaczepili mnie świadkowie Jehowy. Tylko wyszłam z windy i zobaczyłam ich na klatce schodowej, wiedziałam, że to oni.
Spóźnienie M. nie zrobiło żadnego wrażenia na grupie współwykonawców. Zbici w ciasną grupkę aktorzy-amatorzy stali bowiem przed zamkniętymi drzwiami wynajętego na próby domu kultury w Nowej Hucie i obserwowali coś z zajęciem. Przedmiotem obserwacji była niewiasta w wieku średnim, zawodowo trudniąca się zawiadywaniem kluczem do przybytku socrealistycznej Melpomeny.
Siedzieli na brzegu piaskownicy: Kobieta i Dziecko. Dziecko rozglądało sie ciekawie. Dookoła pusto (osiedle było drogie, więc nie tylko brakowało niemowląt, ale i dorośli schodzili się zmęczeni dopiero późnym wieczorem). Tylko ściana zieleni.
- Idę na mszę. - Przecież dzisiaj czwartek. - Wiesz, czytałem Pismo Święte i tam były takie słowa… - Odbiło ci?
- „Był papieżem, który lubił wszystkie dzieci. Nie miało dla niego znaczenia, jaki mają kolor skóry, jaką wyznają religię i czy w ogóle ją wyznają…”
W tuleckim kościele pod wezwaniem Narodzenia Najświętszej Marii Panny stoi późnogotycka figurka Matki Bożej.