Codzienność

Dopowiedzenie...

dodane 14:54

Kapela z garażu nie ma co czekać na nagrodę Grammy, a początkujący pisarz - na Nobla. Niby oczywiste, prawda?

Napisałem dziś na Wiara.pl komentarz o potrzebie wykorzystywania tego, co się ma, a nie zastanawiania się, co byśmy mogli zrobić, gdybyśmy mieli jeszcze to czy tamto.

https://info.wiara.pl/doc/6159286.Wykorzystac-mozliwosci

Wydaje mi się to ważne. Zbyt często bowiem w życiu widziałem, jak takim gdybaniem usprawiedliwiało się tkwienie w marazmie. Tymczasem gdyby wykorzystać dobrze to, co się ma, można by całkiem sporo zrobić.

Siły i środki - napisałem. Siły to w pierwszym rzędzie ludzie. I te siły bywają dość często marnotrawione. Ot, osoba X lepiej czyje się robiąc A, a osoba Y lepiej robiąc B. Jeśli w takiej sytuacji pozwolimy X i Y robić to, w czym lepiej się czują, owoce ich pracy będą większa. Albo i będzie ich więcej. Gdy A i B równo między nich podzielimy, będą się męczyć. A najgorzej, gdy zrobimy dokładnie na odwrót. W ramach poszukiwania "ludzi uniwersalnych": X każemy robić B, a Y - A. Niestety, choć na oko widać, że to marnotrawstwo, tak czasem tez bywa.

Z drugiej strony trzeba też pamiętać, że są rzeczy, których w zespole może nikt nie chcieć robić. Są ludzie, którzy dobrze czują się w "czarnej robocie", więc warto takich znaleźć. Bo jeśli w ekipie ma się samych gwiazdorów, "do wyższych rzeczy stworzonych", to daleko się nie zajdzie. Gwiazdorzy bez wsparcia tych "od czarnej roboty" niewiele znaczą. Tylko się frustrują, że tacy światli, tak pełni inicjatyw, a efektów pracy nie widać...

A środki... Posłużę się porównanie wziętym z handlu. Powiedzmy że prowadzę sklep. Powinienem więc chyba w jak największym zakresie skorzystać z możliwości eksponowania całego asortymentu. Ludzie najczęściej np. kupują u mnie bułki i wodę mineralną. Ale to nie znaczy, że np. gumę do żucia mam schować w magazynie, prawda? Muszę dać kupującemu szansę. Może kupi niewielu, ale koncentrowanie się tylko na tym, co idzie najlepiej, to w gruncie rzeczy zamknięcie się na nowych klientów. Musze wykorzystać środek, jakim są regały, na których mogę eksponować towar. Narzekanie, że i tak nikt nie kupi, więc nie ma po co eksponować, a trzeba się skoncentrować na ułożeniu na półkach maksymalnie wielu bułek i wód mineralnych nie ma sensu... Podobnie zresztą jak łudzenie się, że odpowiednią reklama sprawię, że jakoś zasadniczo zwiększyć sprzedać tych bułek i wody mineralnej. Nawet jeśli to bułki z super piekarni, a woda mineralna - w innych sklepach nie sprzedawana...

Siły i środki. Rozsądnie. Bez oczekiwań kapeli z garażu, że należy się jej nagroda Grammy albo autora debiutanckiej książki, że zasłużył na Nobla.

nd pn wt śr cz pt sb

26

27

28

29

30

31

1

3

4

7

9

10

11

12

15

16

18

19

21

22

23

24

25

26

27

28

29

1

2

3

4

5

6

7

Dzisiaj: 21.02.2020