Codzienność, Złośliwości

Kto ulży ofiarom frankowiczów?

dodane 16:51

Kredyt to problem, jasne. Przy wahającym się kursie franka można się martwić co teraz zrobią ci, których nie stać na spłatę zbyt wysokich rat. Można...

Tak, jestem wredny. Przejawia się przede wszystkim w tym, że się dziwię. Dziwię się, że politycy nagle ruszyli na pomoc tym, którzy wzięli kredyty we frankach. Nie zauważają innego problemu: procederów lichwiarskich. Jak to jest, że w Polsce można pożyczać na rok "już od złotówki dziennie za 1000 zł"? Nie chcę wchodzić w szczegóły. Ale rok ma 365 dni. Ile więcej trzeba oddać? A państwo to toleruje. I jakoś nie słychać o naciskach polityków na firmy trudniące się takim procederem.

Tak, jestem wredny. Ale wydaje mi się, że kiedy człowiek bierze kredyt, to powinien zastanowić się co robi. Wzięcie kredytu w walucie, w której się nie zarabia to zawsze większe ryzyko. Mówiono o tym, gdy nastał boom na kredyty we frankach. No ale wtedy ci, co brali w złotówkach byli frajerami. Przepłacali. Nie znali się na finansach. A teraz... Niedługo się okaże, ze ci co nie wzięli we frankach naprawdę byli frajerami. Bo państwo im w spłacie nie pomoże.

Najbardziej w całej sprawie irytuje mnie jednak coś, o czym chyba wcale się nie mówi. Przynajmniej nie słyszałem. Otóż boom na kredyty we frankach spowodował skokowy wzrost cen mieszkań. No bo jeśli banki  pokryją koszt zakupu całego (albo prawie całego) mieszkania, to w czym problem? Hulaj duszo, piekła nie ma. Wystarczy być młodym i mieć w perspektywie wiele lat pracy. I każdą cenę za mieszkanie można zapłacić.

Ci, którzy przez lata zbierali na nowe, większe mieszkanie okazali się nieudacznikami. Tam gdzie mieszkam ceny mieszkań w ciągu paru lat wzrosły o prawie 100%. To znaczy, że jeśli już, już było ich stać, to za chwilę mieli tylko 50%. Ktoś tych ludzi pożałuje? Przecież są ofiarami nie tylko banków, które łatwo kredyty na całe mieszkanie dawały, jak i tych, którzy chętnie z takiej oferty korzystali. Ktoś im coś zwróci? Przynajmniej powie dobre słowo i uściśnie prawicę?

Przy okazji polecam ciekawy artykuł na stronie

http://independenttrader.pl/233,rzut_okiem_na_rynek_nieruchomosci.html

Autor pisze tam miedzy innymi, że z jego wyliczeń wynika, że w Polsce jest 200 tys. więcej mieszkań niż gospodarstw domowych. Tak wynika z porównania danych ze spisu powszechnego z tymi o ilości mieszkań. Wnioski? Nasuwają się same.

 

nd pn wt śr cz pt sb

26

27

28

29

30

31

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30

1

2

3

4

5

6

Dzisiaj: 17.06.2019