Górnicy a wczesnoporonne tabletki

dodane 13:51

Co ma piernik do wiatraka? Oczywiście ma. Piernik to mąka. Wiatrak to młyn, więc też mąka. Związek miedzy problemami górnictwa a zapowiedzią wprowadzenia bezreceptowej tabletki wczesnoporonnej tez ma związek.

Górnictwo i jego sytuacja... Od lat budzi moje mieszane uczucia. No bo w zależności od sytuacji słyszę różne o nim rzeczy. Przy okazji Barbórki, jak to niebezpieczna, ale niestety potrzebna dla nas wszystkich praca. Przy okazji strajków jak samym górnikom na tej super niebezpiecznej niebezpiecznej pracy zależy. Rozumiem, jest  z tego niezła kasa z przyległościami (wczesna emerytura). Słyszę też jak to kopalnie są nierentowne, ale i słyszę o niegospodarności, prywacie przerostach w zatrudnieniu w administracji, o trzynastkach, czternastkach, wcześniejszych emeryturach. I zastanawiam się, dlaczego opłaca się nam sprowadzać węgiel z bardzo odległych krajów. Mylę się, ze chodzi o ochronę interesów handlujących węglem? Nie potrafię jednoznacznie tego wszystkiego ocenić.

Tak jak nie potrafiłem jednoznacznie ocenić tego kilka lat temu. W 2009 roku bodaj, gdy ze względu na plany wydobycia węgla z filara ochronnego groziło nam, mieszkańcom rudzkiej dzielnicy Nowy Bytom, że zaczną się rozsypywać.

nasze domy. Winowajca? Głośna i dziś kopalnia „Pokój”. Już wtedy mówiło się, e węgla brakuje, więc trzeba ruszyć filar, żeby ludzie mieli gdzie pracować. Ale minęło już kilka lat. Dalej jest co wydobywać? Nie wiem. Zbyt wiele sprzecznych opinii słyszę. I rozumiem, że ludziom zależy na dobrej pracy. Ale i rozumiem samego siebie, że nie chcę każdego dnia wypatrywać, czy przypadkiem nie powiększyła się szpara w pękającym bloku. Ja wiem jak wygląda miasto zniszczone szkodami górniczymi. Wystarczy że pojadę do sąsiedniej dzielnicy, do Wirku. Albo przypomnę sobie widoki sprzed lat z pobliskiego Bytomia...

Proszę mi więc wybaczyć, że w kwestii meritum problemu - nie umiem opowiedzieć się jednoznacznie ani po jednej ani po drugiej stronie tego stronie tego konfliktu. Za to widzę co robi władza. I jestem zdegustowany. Najpierw tą butą, która kazała rządowi, podobnie jak wcześniej w sytuacji konfliktu z lekarzami, nie liczyć się nikim i z niczym.  Potem tym gadaniem, że gotowe są rewelacyjne plany, które wszystkich uratują. Jeśli to takie proste, dlaczego nie było załatwione wcześniej, a dopiero teraz sejm nad potrzebnym prawem głosuje w superekspresowym tempie?

No ale przede wszystkim ta wypływająca równolegle z problemami w górnictwie sprawa dostępności bez recepty pigułek wczesnoporonnych. I równie nieustępliwe, co w przypadku z lekarzami i górnikami stanowisko władzy. Piernik do wiatraka ma bardzo dużo. Przecież wyraźnie chodzi tu o odwrócenie uwagi od górnictwa. Prawicowe media już się na ten krwawy strzep rzuciły. Nie znajduję słów na określenie tego, co robi w tej chwili rząd. Bo jak to mówił klasyk, w słowniku człowieka kulturalnego, za jakiego się uważam,  takich słów nie ma.

A co myślę o pomyśle wprowadzenia pigułki wczesnoporonnej bez recepty? Napiszę, już nie dziś... 

nd pn wt śr cz pt sb

26

27

28

29

30

31

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30

1

2

3

4

5

6

Dzisiaj: 17.06.2019