Felietoniki
Ziemia obiecana stała się piekłem na ziemi
dodane 2014-05-02 23:17
Intrygujące? No to zapraszam!
Ostatnio wracaliśmy z mężem z Polski. Wiadomo nastroje po powrocie z kraju nie są najlepsze. Mimo, że człowiek patriotą zagorzałym nigdy nie był, tęsknota za krajem i swoimi robi jednak swoje. No cóż... Ostatnio kiedy wypływaliśmy już z Francji płakałam jak bóbr, tym razem jednak ubolewałam nad bólem pęcherza i zastanawiałam się kiedy wreszcie dojedziemy do domu, żebym mogła się wyprostować, bo córcia dawała się we znaki w brzuchu. Niedaleko nas usiadła młoda dziewczyna z dwójką małych dzieci. Razem z nimi był starszy pan, którego dzieci nazywały dziadkiem. Niby nic szczególnego ale jednak! Dzieci 3, 4 letnie zafascynowane nowymi grami na iPadzie oprawionym w panterkę, ich mama z tipsami długiści około 5 cm w różowym kolorze i tenże pan nie wyróżnający się szczególnie z tłumu. Lekka rozmowa w między czasie o tatusiu, który na powitanie zabierze ich do McDonalda na obiad, bo na nic innego nie można liczyć i w pewnym momencie słychać tylko zdanie: "No i dopłynęliśmy z powrotem do szarej rzeczywistości". Hmmm... Podejrzewam, że nikt by nie zwrócił na to uwagi, ale mnie jako imigrantkę od razu to dotknęło. Dlaczego?
JESZCZE NIE TAK DAWNO LUDZIE UCIEKALI Z KRAJU, ŻEBY PRACOWAĆ I ŻYĆ GODNIE. KAŻDĄ "ZA GRANICĘ" TRAKTOWANO JAKO ZIEMIĘ OBIECANĄ. TERAZ? PO URLOPIE W POLSCE KAŻDY WRACA DO TEGO RAJU JAK DO PIEKŁA NA ZIEMI.