Różne miary

dodane 18:11

Metr to metr. Nie trzeba jakiegoś wzorca, by wiedzieć, ile to mniej więcej. Ale w życiu nie wszystko jest takie proste.

Czasem mnie to dziwi, czasem po nawet boli. Różna miara jaką stosuje się czasem do różnych ludzi w tych samych sprawach. Ot, sporo dziś o wykorzystywaniu nieletnich przez księży. Paskudna sprawa, jasne. Jeśli jednak to samo dotyczy innych, oburzenie nie jest już tak wielkie. Warto pamiętać, jak ochoczo broniono pewnego znanego polskiego reżysera, że dawno, że takie były czasy itd itp... Księży jakoś takimi argumentami się nie broni. A na dowód, ze przez lata nikt nic złego w tym nie widział - choćby pewna stara weselna piosenka. Jak to leciało?

pij tylko stare wino
co liczy trzysta lat
i kochaj się z dziewczyną
co ma szesnaście lat


Uważam, że uwodzenie małoletnich, zwłaszcza dzieci, to sprawa paskudna. Tyle że paskudne jest to zawsze. Niezależnie od tego, kto uwodzi. No, chyba że dziewczyna ma 16, a on 17 albo chodzi o nieco inny wiek i zbliżone różnice. Wiadomo...

Śmiałem się już też nie raz z tego, jak ocenia się podobne działania w zależności od stanowiska. Ot, gdy szef kogoś w pracy wykoleguje, to mówi się, ze podjął trudną decyzję. Gdy szefa jego szef wykoleguje, to wtedy nazywa się to świństwem. Szef miał oczywiście prawo, ale szef szefa widać już prawa nie miał :) Podobnie  bywa z tym, co nazywa się plotkami i obmową. Kiedy podwładni mówią o działaniach szefa, potępieniom nie ma końca. Kiedy szef cichcem "zbiera opinie" na temat podwładnego, oczywiście o żadnej krzywdzie nie ma mowy. Ma prawo :)

Uśmiecham się, ale to gorzki uśmiech. Chyba coraz mniej lubię ten świat. Może już czas się gdzieś wynieść?




 

nd pn wt śr cz pt sb

29

30

31

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30

1

2

3

4

5

6

7

8

9

Dzisiaj: 05.04.2020

Kategorie