Biblia
dodane 2026-04-19 20:00
Argumenty za czytaniem Pisma Świętego przemawiające
Do pisania kolejny już raz na moim blogu o czytelnictwie, ze szczególnym uwzględnieniem czytania Biblii, skłania mnie przede wszystkim rozpoczynający się w 3. Niedzielę Wielkanocy, Tydzień Biblijny. Ponadto pragnę nawiązać do czterech wcześniejszych felietonów („Czytania” z października 2024, „Poezji” z listopada 2024, „Literaturoterapii” z marca 2025 oraz „Wyborów” z maja 2025), a jeden z nich rozwinąć („Dom” z sierpnia 2025).
Jeśli chodzi o moje teksty poświęcone karmieniu się słowem pisanym to podsumowałbym je po długim czasie mijającym od ich opublikowania dwuwierszem, jaki zagościł w mojej głowie w tym miesiącu: Literaturoterapia/ Złote w nas myśli wytapia. Doświadczyłem tego w tym roku w obfitości, w czasie unieruchomienia spowodowanego złamaniem kostki bocznej podczas zimowego kuligu.
Pisząc zaś o domu z duszą, w którym dane mi było wraz z żoną przeżywać zeszłoroczne rekolekcje Domowego Kościoła w Krynicy Górskiej, podzieliłem się myślą, że pomimo niemożności opisania ich w sposób wyczerpujący to jednak na ich temat pisać można, trzeba i warto.
Wśród siedmiu zobowiązań praktykowanych przez małżeństwa z rodzinnej gałęzi Ruchu Światło-Życie jedno dotyczy regularnego studium Pisma Świętego. I to jemu poświęcony był pierwszy dzień przeżywanych w uzdrowiskowej miejscowości rekolekcji „Radość zobowiązań”. Prowadzący je moderator, ks. Łukasz Andrzejczyk z diecezji łomżyńskiej ujął ten temat w nader interesującej konferencji, którą w skrócie zamierzam się z czytającymi te przemyślenia podzielić:
Jeśli chodzi o czytanie Pisma Świętego to problem jest jeden – by człowiek chciał je czytać. Jak człowiek chce się spotkać z dziewczyną czy chłopakiem, czy jak człowiek chce gdzieś wyjechać to stanie na głowie i wyjedzie. Natomiast problem, żeby chciał.
Posłuchajcie 10 argumentów, dlaczego mam czytać Pismo Święte. Argumenty te można podzielić na 2 grupy: na niewierzące argumenty i wierzące argumenty. Argumenty niewierzące to są takie, w których w ogóle nie trzeba wierzyć, żeby je przyjąć, bo one są oparte na rozumie i myśleniu.
Dlaczego ja mam czytać Pismo Święte?
Po pierwsze – po co się czyta inne książki? Po co się czyta lektury w szkole? Mamy taką świadomość, że człowiek dzięki temu, że czyta jest mądrzejszy. (…)
Po drugie – Pismo Święte w odróżnieniu od innych książek czytam, żeby zrozumieć ludzi. Ludzi wierzących w Boga, których opisuje Pismo Święte jest przynajmniej 30 %. (…)
Po trzecie – czytać Pismo Święte trzeba dlatego, żeby zrozumieć sztukę. (…)
Żeby zrozumieć literaturę. (…)
Kolejna sprawa, żeby rozumieć język, niekoniecznie literaturę. (…)
Tak samo, żeby rozumieć muzykę. (…)
Te wszystkie argumenty, które do tej pory podałem to są argumenty niewierzące. Nie musisz wierzyć, ale całkiem inaczej świat Ci się otwiera, jak czytasz Pismo Święte.
Pozwólcie, że teraz zajmiemy się argumentami wierzącymi. Tutaj już trzeba wierzyć, żeby te argumenty jakoś przemówiły. Dlaczego warto i powinno się czytać Biblię?
Wedle zasady lepszy lekki niedosyt niż lekki przesyt, aby wysłuchać odpowiedzi jedźmy na rekolekcje!
Grzegorz Joachim Jarmużewski