« Zmiana premiera i co z tego wynika. Jak to było z Narodzeniem. »

Wpis do osobistej księgi rekordów.

10.12.2017

Gadają, że prawda, więc piszę.

Za ostatnie dwa i pół miesiąca nastąpił przyrost miliamperów z ponad 100 do nieco ponad 350. Dużo. Cała Warszawa ma mniej - 1,7 mln ludzi. Wojsko, policja, służby, ministerstwa, urzędy centralne, premier, prezydent, sejm i senat plus ponad 1,7 miliona ludzi różnych zajęć: biznesmenów, naukowców, ludzi sztuki, duchowieństwa różnych wyznań, dziennikarzy, sportowców, lekarzy, nauczycieli. I ci wszyscy ludzie razem zebrani  mają mniejszy udźwig niż ja. Gdybym był satanistą z takim udźwigiem to by mi przyszło zaproszenie z Warszawy, abym tam zamieszkał, przyszłoby razem z mieszkaniem, stosowną kwotą na zagospodarowanie oraz ofertą dobrej pracy (kilka do wyboru). Tak słyszałem. Ale cóż, nie jestem, więc pozostaje chociaż satysfakcja, że w czasie modlitwy nie ma mnie kto już blokować. Moją osobą interesuje się już Komisja Europejska i byłem jakieś dwa miesiące temu sprawdzany, po swoim ostatnim wpisie. Jak tak dalej pójdzie to operatorzy będą mi mówić, które ze światowych stolic lub dużych miast przeszedłem. O, jeszcze lepiej: na końcu będą państwa, później kontynenty i finalnie cały świat. A jak to wszystko szczęśliwie przejdę to będzie wielka impreza przez tydzień w Katowicach. Niech żyje nam górniczy stan. Jak przejdę Paryż, Berlin, Londyn, Pekin, Tokio, Delhi, Sydney, Sao Paulo, Limę, Miasto Meksyk, Kair, Lagos, Moskwę, Los Angeles, Nowy Jork i Waszyngton to mogę sobie tylko wyobrazić miny racjonalistów i satanistów. Na końcu wystawią mnie do walki z wyspą (jakąś satanistyczną ponoć). To tyle. Ciekawe czy po tym wpisie dożyję do rana. Od rana mam dobry humor.

P.S. Przyszedł majster - pokazał co ma i o mało co mnie nie zabił. I tak się skończyło moje głupie gadanie. Nie ma to jak życie w prawdzie - czyli pokora smiley. Jednak okazuje się, że majster mógł być wzmocniony i ponoć był. Co to znaczy wzmocniony? To znaczy miał podkręcone swoje charakterystyki psychologiczne ileś tam razy. Ile? Więcej niż milion razy. Gdy byłem w Warszawie niedawno to mi nagrano taki przekaz, że 60% ważnych charakterystyk mam lepszych niż cała Warszawa, a reszta - 40% to średnio około 50% całej Warszawy. Najgorsza moja charakterystyka z tych 40% to około 2% całej stolicy. A teraz dowiedziałem się, że w jednej charakterystyce jestem lepszy niż cały Nowy Jork czyli około 8 mln mieszkańców. Czyli wszystko idzie w przewidywanym kierunku. Pytanie czy postęp się zatrzyma czy też będzie szedł w nieskończoność? Cóż postęp jest znaczny i nieliniowy, prawie eksponencjalny, więc trudno o jakieś ścisłe oszacowania. Ale jeśli się utrzyma to poziom całej Moskwy osiągnę za 4-5 lat, a Tokio za 10 lat. Im będę starszy tym lepszy. Jak wino. Ciekawe czy dożyję 80-tki i jaki wtedy będę. A wszystko na większą chwałę Boga. Niech ateiści, muzułmanie, hinduiści myślą bo jak świat pójdzie drogą stu kroków lub jeszcze czymś lepszym to będzie co najmniej 4 mld Katolików nie do zabicia przez ludzi i nie do zabicia przez piekło. A wtedy reszta świata pójdzie za nami. Pokonamy piekło i skolonizujemy cały Wszechświat. Papież będzie miał w Watykanie mapę Wszechświata i co jakiś czas będzie się komunikował z poszczególnymi gromadami galaktyk czy wszystko w porządku. A może będzie jeszcze lepiej, może papież będzie miał nadprzyrodzoną możliwość skontaktowania się ze wszystkimi ludźmi we wszechświecie w tej samej chwili? Króluj nam Chryste.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Jeżeli masz dość wpisywania tych literek lub załóż konto w portalu

© Copyright 2010; O rzeczach duchowych. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Wieczność czeka | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd