« Księga cudów. Słów kilka o kierowcy autobusu miejskiego linii 13 »

Ciemność.

09.12.2017

Ciemność. Najlepszy osiągalny lekarz w tej branży: "z tymi wynikami to cud, że On żyje (...), że mówi to już niemożliwe".

Ciemność. Najlepszy osiągalny lekarz w tej branży: "z tymi wynikami to cud, że On żyje (...), że mówi to już niemożliwe". Katastroficzny poziom odporności, borelioza i pozostałe aktywne choroby odkleszczowe, campylobacter, chlamydia, pneumonia, zatrucia. Ciemność. Wracam w myślach do spotkania z Donald Turbitt i prostej wiązanki słów do nas: ufaj lekarzom, ale wierz w Boga (Bogu). Wiązanki z mocą, prosto na bokserski nokdaun. On uwierzył. Przypominam sobie Jego relację o chorobie Jego żony, która według wyników jest w reemisji. 15 czy 20 lat. Dość wygodne i neutralne sformułowanie lekarzy. Ciemność. Dotarłem do jej środka. Po dobrej Nowinie, którą głosiłem niedawno w "Dolinie błogosławieństwa", dotarłem na sam środek pustyni. I słyszę - nie musisz być w ludzkim odniesieniu blisko. W pierwszym rzędzie. Pierwszej ławce. Twój kąt jest dobrym miejscem. To idealne miejsce, abyś dostrzegł, że tam gdzie Twoja niemoc, tam moja obecność. To idealna szansa, aby jak w niedawno odsłuchanych rekolekcjach z Witkiem Wilkiem ("Modlitwa Jabesa") nie wołać bez sprawdzenia: to wola Boga ... A co jeśli to nie jest wola Boga? Ogromne faux paux. Moja bezradność to najlepszy stan, aby Boża chwała mogła się wylać z mocą błogosławieństwa. I skoro dusza niedomaga, czas zajrzeć do pamięci, która niezaprzeczalnie posiada dowody na Boże błogosławieństwo. Pamięć. Pamiętam. Doświadczyłem. Ufam zatem, że to nie jest wola Boga. Wbrew wynikom, logice tego świata i mojej niemocy. Ciemność. Na pustyni mój Bóg jest ze mną. Mimo niezrozumienia, ocen i prostych rad. Przylgnę bliżej. W drodze ku obietnicy ...

Radosław Siewniak " Boże obietnice wypełniają się wówczas, kiedy jesteśmy gotowi podjąć radykalną decyzję pójścia w ich kierunku. Abraham, ojciec wiary, nie tylko uwierzył, ale wyszedł w drogę wiary. Mojżesz, nie tylko przyjął słowo Boże, ale stał się mu posłuszny. Dawid, był gotów przez dziesięć lat błąkać się po pustyni wybierając w ten sposób być wielkim w oczach Bożych aniżeli ludzkich. Maria nad zrozumienie wybrała zaufanie. Apostołowie zostawili wszystko na głos "Pójdźcie za Mną".

Obietnica to nie tylko miejsce jej wypełnienia, ale i droga codziennych, konsekwentnych, wiernych i radykalnych kroków."

1 Komentarz

  • Tak, to takie ważne, żeby dostrzec, do czego dobre i przeznaczone są miejsca i czas, w których się właśnie znajdujemy .., jakie owoce chcą i potrafią wydać .. Pozdrawiam.

Zostaw komentarz

Jeżeli masz dość wpisywania tych literek lub załóż konto w portalu

© Copyright 2010; Dolina błogosławieństwa.. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Kwiaty giną na mrozie... | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd