« Wracam do punktu startu. Czy jestem fanem czy naśladowcą Jezusa? »

Ku wolności ...

19.10.2017

Wszystko mogę w Tym, który mnie umacnia (Flp 4,13)

Wczoraj usłyszałem od bliskiej osoby jak mówiła do Olafa: musisz. Musisz potrafić. "Ty musisz już jeździć na rowerze na dwóch kółkach". To mój tata (rocznik 1937) i wiem, że ma dobre intencje. Często słyszę w różnych sytuacjach: musi ... Ma 5,5 roku. Musi to, musi tamto. Porównywanie jak w szablonie z innymi dzieciakami. W tym roku zaczął na czterech. Wydawało się kosmosem. Jakąś odległą planetą. Wsiadł i pojechał. Jako dziecko zatrute przez masę trucizn w takim a nie innym splocie wydarzeń - może ... Nie musi. Może i chce wiele. Według jakich kryteriów musimy? Ludzkiego subiektywnego widzimisię. Nie oceniajmy. Nie mówmy, że prawda jest po naszej stronie. Jaka prawda? Subiektywna. Nie dawajmy lukrowanych rad. Wiele razy mnie zaskakuje. Bez presji, w całkowitym kontakcie, kreatywny. Jak wczoraj, gdy miałem zamiar zobaczyć mecz ligi mistrzów. Meczu nie zobaczyłem, zobaczyłem coś więcej. Daje radę, może, ale nie musi trząść się na gwizdek niedopasowania. Jest swój, niepowtarzalny. I to, że nam się coś wydaje, często po czasie zmieniamy to "coś". To wczoraj było i dla mnie ukazane, cały dzień delikatnie świdrowało w sercu. Ostatnio z każdej strony czuję presję: musisz ... Bo wypada, bo należy, bo inni, bo tak już jest, bo to takie nielogiczne po ludzku. Tam już byłem, żyjąc, nie żyłem. A co jak nie? Nie w tej kratce, nie ten szablon, nie ta sama powtarzalność, co wtedy? Mój pragmatyzm od jakiegoś czasu zmieniał się w pragmatyzm z tym czymś. Czymś a raczej Kimś, co/kto już wiele razy okazywało się nie z tego świata. Ostatnio chwilę rozmawiałem przez komunikator z Siostrą zakonną, bo często czuję i myślę podobnie jak Ona. Taki wzór dla mnie I trzymam się tego co czuję i co usłyszałem, mimo, że to po ludzku się "nie klei". Czy Bóg nie uczynił nas wolnymi? Aby czynić rzeczywistość z serca a nie dopasowywania się tam, gdzie nie jesteśmy sobą. Idąc drogą ku wolności, tam gdzie możemy (dużo) a nie musimy niczego. Możemy, gdyż to z Jego łaski a nie z naszych możliwości. Możemy się pomylić, poparzyć. Kiedyś usłyszałem: jest ryzyko, jest zabawa. Wychodząc z łodzi ... Czy to wystarczający powód, aby nie spróbować ?

1 Komentarz

  • Czyniąc rzeczywistość z miłości, a nie lęku jesteśmy prawdziwie wolni i pozwalamy na wolność... Tak :)

Zostaw komentarz

Jeżeli masz dość wpisywania tych literek lub załóż konto w portalu

© Copyright 2010; Dolina błogosławieństwa.. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Kwiaty giną na mrozie... | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd