« Przed wszystko na minus? Na głowie »

Szum z nieba

26.05.2012

Dużo szumu i nic z tego nie wynika. Skąd my to znamy? Tak dzieje się zawsze, gdy w szumie chodzi o promowanie własnej osoby, podkreślanie swej wielkości i oryginalności. Bo nie każdy szum dla Boga jest szumem z Boga.

Lubię szum. Wokół Boga. Ten, którego sprawcą jest Duch Święty. On zna najlepszy czas i miejsce. Jak wówczas, w Jerozolimie. Nam pozostaje modlić się i czekać. Dni i godziny. Czasem nużące. Gdy bierność staje się wyrzutem sumienia, a w rzeczywistości jest prowokacją przeciwnika Boga. Szum dopadnie nas w chwili, gdy nie będziemy się go spodziewać. Gdy drzwi będą zamknięte a ludzie daleko.

Nie musimy robić szumu, by zwołać zgromadzenie. Szum sam zwoła…

Wpis w kategorii: Kościół

1 Komentarz

  • -"Szum z nieba [...] Ten, którego sprawcą jest Duch Święty.. Szum z Boga" - Czasem ledwo dostrzegalny przeze mnie.. Najczęściej jednak trudny do rozpoznania.. Zazwyczaj nie wiem..
    Poprzednia sobota. Wigilia Zesłania Ducha Świętego. Czuwanie modlitewne i.. Radość, która aż unosi.. Ale nie wiem.. -"On zna najlepszy czas i miejsce"- .. ładnie pisze Ksiądz! .. -"Szum sam zwoła..."-
    To słowa powodujące lekki poryw serca.. <w tym zgadzam się z wczorajszym komentarzem Ciciuni>.. Dziękuję :-)

Zostaw komentarz

Jeżeli masz dość wpisywania tych literek lub załóż konto w portalu

© Copyright 2010; zapiski na skraju lasu. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Góry najpiękniejsze są jesienią | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd