« Marsze nie zatrzymają Szum z nieba »

Przed wszystko na minus?

20.04.2012

Główną zasługą Benedykta XVI jako Papieża jest to, że skierował Kościół ku jego istocie, czyli na Boga i na relację człowieka z Bogiem – powiedział watykański rzecznik w wywiadzie z okazji przypadających dzisiaj papieskich urodzin. (Cyt. za Radiem Watykańskim)

To mi pachnie skonfliktowanym z Watykanem (raczej z Kościołem) bractwem. A jeśli nie pachnie, to na ten młyn leje wodę.Toć jednym zdaniem zakwestionował nauczanie poprzednich papieży. Jakby w wielkich encyklikach Pawła VI i Jana Pawła II nie chodziło o Boga. Jakby do tej pory biskupi i duszpasterze nie zajmowali sie tym, czym zajmować sie powinni.

W dyskusji pod wczorajszym komentarzem na wiara.pl dodałem cytaty z Wprowadzenia Ogólnego do mszału Rzymskiego i przypomniałem motu proprio Pawła VI Ministeriam quedam. Mające taką samą wartość i znaczenie jak Summorum pontificum. I co? Dodatek został ominusowany przez wysłanników wiadomego padre z wiadomego forum. Przy takich deklaracjach rzecznika Watykanu nic dziwnego, że wszystko, co było przez Benedyktem XVI, jest na minus.

Tylko prosze mnie nie posądzać o awersję w stosunku do papieża. Podczas całego konklawe modliłem się, aby wybrany został jeden z dwóch: Ratzinger lub Maradiaga. Pan Bóg dał pierwszego. Na drugiego - da Bóg - przyjdzie czas.

Mam wrażenie, że nadszedł taki dziwny czas, kiedy papież będzie zmuszony bronić się przed własnymi obrońcami.

Wpis w kategorii: Kościół

2 Komentarze

  • "[...]skierował Kościół ku jego istocie, czyli na Boga i na relację człowieka z Bogiem."
    To nie jest stawianie BXVI w opozycji do JPII i poprzedników, bo jest continuum magisterium Kościoła, ale zwrócenie uwagę na inne rozłożenie akcentów. O ile JPII był showmanem (przepraszam za kolokwializm), który gromadził setki tysięcy ludzi, o tyle Ratzinger kładzie nacisk na stronę formacyjną. Obydwaj pokazują to samo, ale jakby z różnych stron.

  • Nie znam całej wypowiedzi więc trudno komentować tylko jedno zdanie.
    Kiedy jednak słucham i czytam to to mówi Benedykt XVI a przede wszystkim jak to mówi to myślę, że nie sposób odmówić racji komentowanemu zdaniu . On głosi katechezę, wyjaśnia pisma , prosto i konkretnie . Poprzednicy tez to robili , jednak u obecnego Ojca Świętego taka prosta katecheza wysuwa się zdecydowanie na pierwszy plan. Co więcej robi to w sposób umożliwiający zrozumienie zawiłych czasem teologicznych tez. Kiedy zaczynałem czytać ' Jezusa z Nazaretu" , obawiałem się czy podołam. Okazało się , ze doskonale się czyta i pozwala się zrozumieć .

Zostaw komentarz

Jeżeli masz dość wpisywania tych literek lub załóż konto w portalu

© Copyright 2010; zapiski na skraju lasu. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Góry najpiękniejsze są jesienią | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd