« Laskowa Powroty »

Czas (nie)stracony

16.02.2012

Kiedy dujawica w domu zakleszczy.

Przyjeżdżający w góry po raz pierwszy bądź drugi chcą za wszelką cenę zrealizować swoje plany. Często nie licząc się ani z warunkami pogodowymi, ani ze swoimi możliwościami. W przeciwieństwie do turystów doświadczonych, od lat nie tyle bywających w górach, co górami  żyjących. Ci wiedzą, co znaczy być odciętym od świata przez wodę i śnieg, rezygnować z przejścia szlaku z powodu burzy i - co najważniejsze - potrafią ze spokojem przyjąć fakt niemożliwości zrealizowania zaplanowanego scenariusza. Ten pozornie stracony czas jest świetną okazją do długich rozmów, poznania gospodarzy, nawiązania kontaktów z sąsiadami, wreszcie przemyślenia czy wręcz przemodlenia swoich problemów.

Taki "stracony" czas to także świetna lekcja pokory. Zwłaszcza dla człowieka coraz mniej przywykłego do zginania karku przed Bogiem, przeceniającego swoje siły i możliwości.

Więc po wieczornej Eucharystii długo siedzieliśmy przy stole i rozmawialiśmy. A jutro rano... jak Bóg da i co da...

5 Komentarzy

  • A sanki lub worki z sianem ?

  • Zgadzam się z Martą -> komentarz do "Laskowa", że miło tutaj :) ..............
    i... ciepło! Coś przyciąga, by zaglądać i czytać kolejne wpisy........... Można w myślach szusować ze szczytu czując na polikach mroźne szczypanie.. można modlitwą uczestniczyć w Eucharystii tam, w górach.. albo późnym wieczorem usiąść cichutko przy stole z myślami zasłuchanymi w długie rozmowy toczące się przy akompaniamencie szalejącej za oknem dujawicy............ :)

  • Czasami Pan Bóg daje w życiu takie wydarzenia abyśmy coś zobaczyli, abysmy sie mogli zatrzymac albo zmienić kierunek naszej drogi, którego byśmu wcześniej nie dostrzegli. I czasami wystarczy do tego mały deszcz a czasami musi byc wielka śnieżyca. dziękuję za ten wpis:)

  • tak.. czasami nawet tak wielka, że wszystko się wali.. i zapada się..
    ... coraz głębiej .. potem rozpaczliwe próby oparcia stopy o coś twardego..
    i.. dzięki BOGU oraz Tym, których ON stawia na drodze, zaczyna się N o w e .. niech trwa..
    Szczęść Wam BOŻE :-)

  • Lucky, sanki i worki z sianem to oczywista oczywistość. Jak xwl zrobiony na bałwana :D

Zostaw komentarz

Jeżeli masz dość wpisywania tych literek lub załóż konto w portalu

© Copyright 2010; zapiski na skraju lasu. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Góry najpiękniejsze są jesienią | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd