« Ceperskie naleciałości czyli o wizycie w mieście Co dziś świętujemy? »

Wrócili, ale zostali

13.02.2011

O wyjeździe nie będę się rozpisywał. Łatwo domyśleć się, jak to wyglądało. W każdym razie, jak w  zaleceniu gościa-domownika, było podziękowanie Panu Bogu i prośba o powrót. Zatem Mosiądz może być spokojny. A potem ten długo odwlekany moment... Potrójny sygnał klaksonu, światła awaryjne i wyciągnięte w pożegnaniu ręce. Zabrakło tylko tradycyjnego "Pan jest Pasterzem moim". Ale i na to przyjdzie jeszcze czas.

Dziś uświadomiłem sobie coś, co siedziało we mnie od dawna, ale nie było nazwane. Zasadne to nie miejsce. To pewien styl życia. Pokazany przez Gospodarzy, całkiem sporą grupę nazywanych domownikami i dziesiątki ludzi jakoś pomagających. Często spotkanych przypadkiem. Jak chociażby mechanik, reperujący nam we wtorek samochód. Inni odmówili, tłumacząc się brakiem czasu. On odłożył na bok zaplanowane prace, by przyjść nam z pomocą.

Bo ten styl życia polega na tym, by dać coś z siebie. Konsumenci tu nie wracają. Wracają kucharze.

 

Wpis w kategorii: Moje dzieciaki

4 Komentarze

  • wrócimy ;]

  • słów dobrych nie będzie bo mnie zazdrość zżera...Byłam tam tylko 3 razy a ciągnie strasznie.Ale wróce jeszcze i to już z rodziną pokazać im najpiękniejsze miejsce na ziemi.

  • Zasadne to najpiękniejsze miejsce jakie może być :)

  • Zasadne to jest najpiękniejsze miejsce na ziemi .... nie wiem jak to zrobię ale w tym roku muszę tam zawitać (z rodzinką oczywiście).

Zostaw komentarz

Jeżeli masz dość wpisywania tych literek lub załóż konto w portalu

© Copyright 2010; zapiski na skraju lasu. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Góry najpiękniejsze są jesienią | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd