« Filozofia filozofią... Najczęściej słyszane... »

Nie mogłem uwierzyć

11.06.2009

Gdy przed dwudziestu pięciu laty, w wypełnionym po brzegi kościele, stanąłem przy ołtarzu, by po raz pierwszy sprawować Eucharystię, nie mogłem uwierzyć, że już jestem księdzem.

Gdy w dniu srebrnego jubileuszu, w pustym kościele, stanąłem  przy ołtarzu, by sprawować Eucharystię, nie mogłem uwierzyć, że jeszcze jestem księdzem.

Wpis w kategorii: Moje życie

3 Komentarze

  • Czesc ksiądz... Kto wie czy to wlasnie nie sedno zycia księzowskiego... Tak czy inaczej, życze ksiedzu WSZYSTKIEGO NAJLEPSZEGO, bo to jeszcze, a wierzę że tak jest, dopiero przed Tobą, Drogi Księze Włodku. A tak wogole, nie warto przejmować się samotnością jubileuszową, bo przecież wielu z ludzi pamieta o ksiedzu i darzy secem. Praktyka pokazuje, ze czesto, kiedy podczas wielkich pomatycznych uroczystości cisna się tlumy, emocji i prawdy w przemowach ich reprezentanów nie ma. Lepiej, żeby sercem pamietali, niżli uprzejmie pozory jakowes tworzyli. Trzym się Ksiądz.

  • fajnie ;-) tylko, tylko już się boję jaki komentarz będzie za kolejne 25 lat! :-)

  • ...i bardzo dobrze! Bo tylko tak widać Łaskę Boga i Jego Miłosierdzie nad Księdzem. To Bóg Księdza podtrzymuje, bo właśnie o własnych siłach można tylko powiedzieć "nie mogłem uwierzyć"...

Zostaw komentarz

Jeżeli masz dość wpisywania tych literek lub załóż konto w portalu

© Copyright 2010; zapiski na skraju lasu. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Góry najpiękniejsze są jesienią | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd