About

Mrówka w całej okazałości ;)Imię: wchodząc do sieci (dawno, dawno temu) przyjęłam zasadę, że przedstawiam się dopiero kiedy poznam kogoś w realu. Do tej pory moje imię zachowuje dla siebie. Kilka osób (niewiele) śmiertelnie się na mnie za to obraziło, większość jednak w naturalny sposób akceptuje ten fakt.

Nick: od lat niezmienny, jeden i ten sam - zielona_mrowka. Choć dopuszczam fanaberie w stylu Zielona Mrówka, zielona_mrówka, po prostu zielona, tudzież green, ewentualnie Green Ant (ale to na zagranicznych stronach jeśli w ogóle) itp itd.

Dane orientacyjne: Kobieta, jeszcze młoda i jeszcze piękna. Co prawda o wiek pytać nie wypada, ale nic nie stoi aby samemu się przyznać - 24 lata co pozwala mi wciąż żyć jeszcze ideałami.  Z urodzenia i zakochania Gdańszczanka, prawie nie znająca gór, za to całkiem dobrze poinformowana jeśli chodzi o Warmię, Mazury i część Pomorza.

Co za mną?: Od maleńkości zawsze musiałam mieć jakieś zajęcie. Co prawda zaczęło się nie do końca udanie bo od tańca, którego jakoś nigdy nie czułam we krwi, więc dość szybko skończyłam. Potem był etap rozwoju bawiłam się rysunkiem i obrazem i to dość udanie. W szkole przez 3 lata wciągnęło mnie wyczynowe trenowanie siatkówki (młodzik pełną gębą byłam), ale dałam sobie z tym spokój na rzecz Straży Pożarnej. W tym czteroletnim etapie pewnie jest materiału na całe życie, w każdym razie byłam ratownikiem z psem w gdańskiej grupie. Dziś piesio niestety na rencie już jest. Na wykańczających studiach na politechnice pognało mnie do pracy w hospicjum (chyba dla przeciwwagi psychicznej). Rok przy łózkach pacjentów naprostował mnie skutecznie.

Co przede mną?: Dziś zajmuję się tylko świetlicą środowiskową, czyli całkiem nieznośną grupką kochanych dzieciaków z podstawówki. Studiuję to co pociągało mnie już od dawna czyli informatykę i całkiem mi z tym dobrze. W ramach rekreacji i dokształcania w weekendy studiuję teologię. Czasem mam jakieś konszachty ze Skandynawami, choć jeszcze nie zmusili mnie do uczenia się norweskiego.

Całkiem wirtualny świat: Pod zielonym nickiem głownie występuję w "sekciarskiej" części internetu, zadomowiłam się na wierze i tu nałogowo przesiaduję wkładając czasem i wszystkie 6 łapek w to albo owo. Z biegiem czasu w sieci pojawiły się też inne osoby używające mojego nicka, nie wiem czy z własnej inicjatywy, czy zainspirowane jakoś moją osobą - wszak ja jestem tylko jedna prawdziwa ;) ale podobno łatwo poznać po stylu :] Podobno...

© Copyright 2010; W green świecie. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Z bliska widać niewidoczne | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd