Od pewnego czasu geograficzność poprzeprowadzkowa sprawiła, że parafia moja inną jest niżeli ówcześniej. I jakoś tak odkrywam na nowo wciąż i wciąż, że parafia to jednak jak matka jest.. jaka by nie była, jest ta jedna, ukochana i moja. I można do ciotek różnych chodzić, bliższą i dalszą rodzinę odwiedzać, dzieci uczyć, mądrość zdobywać, duszę oczyszczać.. ale jednak to ona jedna pozostanie [...]
Znów ateistycznie. Lubię ateistów, bo do wyjaśniania świata nie zasłaniają się ideologią. tzn czasem. pewnie rzadko. ale przynajmniej nie dopatrują się wszędzie Boga (może powinno się napisać "boga"?) ani [...]
wzruszyła mnie dziś na Mszy taka scena.. zajęłam miejsce dawno nie zajmowane, wsparcia chóralnych filarów.. obok mnie stała mama z dziećmi jednym wózkowym a jednym okołowózkowym, na oko 7-8 [...]
Chodzę z tą notką od paru miesięcy.. pierwotnie chciałam wywalać z siebie rozgoryczenie, zawód, frustrację i wszelkie inne złe emocje jacy to chrześcijanie są źli, podli i beznadziejni (sic). Nie, nie przeszło mi. Tzn emocje tak. W jakimś momencie po prostu pomyślałam, że taki chrześcijanin choć "nie ma czasu" to oszszywiście "się będzie modlił", "będzie pamiętał.." etc. natomiast ateista nie [...]
Od jakiegoś czasu Ojcowie Pustyni przysyłają mi na maila swoje myśli.. dziś Jan Klimak, [...]
Wklejam notkę z bloga "Eustoma" (blog.wiara.pl/eustoma) żywcem, całą. Może oczywiste. Bo oczywiste. Ale myślę, że warto sobie o tym [...]
jako, że blogi służą nadymaniu swojego ego i chwaleniu się czym popadnie, [...]
czasem bejot czuje się mały.. taki bardzo mały wobec tego świata i spraw różnych.. to chyba [...]