Idźmy naprzód z nadzieją!

Świadkiem nadziei i prawdziwej radości dla nas na pewno był Jan Paweł II. Nadzieja kojarzy się nam z wędrowaniem do celu, jak Abraham do Ziemi Obiecanej. Jan Paweł II był pielgrzymem, który w samych Włoszech odbył 146 wizyt duszpasterskich oraz odwiedził 129 krajów podczas 104 podróży. „Ziemią Obiecaną” papieża był człowiek. Szedł na jego spotkanie, aby go zapraszać do wspólnej wędrówki w stronę Boga, w stronę lepszego życia, w stronę nieba. 

Czytaj dalej

09.10.2017

Ostatni będą pierwszymi?

W naszym życiu obiecaną przez Boga zapłatą jest życie wieczne w Królestwie Niebieskim. Bóg zaprasza każdego człowieka do tego życia. Jedni podejmują trud budowania Królestwa Bożego tu na ziemi od najmłodszych lat, inni muszą się „wyszumieć” i dorosnąć. Jeszcze innym wydaje się, że mogą to Zycie przeżyć bez Boga, choć i tak często zdarza im się pracować w winnicy Pana. Bóg i jego zaproszenie do pracy oraz obiecana nagroda jest zawsze na wyciągnięcie ręki. To On, sprawiedliwy i miłosierny Bóg, kołacze do drzwi naszych serc w każdy czas. Jeśli kto usłyszy Jego głos i drzwi otworzy, to będzie z Nim wieczerzał.

Czytaj dalej

25.09.2017

Spotkania

Spotkania...

Doświadczam Cię Panie w tysiącach ludzi, których spotykam... których stawiasz na mojej drodze życia... przez których mówisz do mnie... a każda z tych twarzy jest inna.

Każda z tych twarzy ukazuje mi w jakiś sposób Ciebie, mój Boże. Każda z tych twarzy ukazuje mi też inny odcień mnie...mojej słabości, bezradności, niezdecydowanie, a nawet grzechu....

Te, które ukazują Ciebie, mój Panie tak łatwo przyjąć, tak łatwo polubić... Chce się z nimi przebywać, cieszyć się, dzielić sobą.. Chce się im towarzyszyć, rozmawiać, pomagać...

Panie, to Twoje cuda na tej ziemi...nie rzadko doświadczone bólem, cierpieniem, chorobą... One dojrzały Ciebie w tym swoim doświadczeniu, przyjęły Ciebie. Teraz promieniują tym Twoim blaskiem.

Przebywając z nimi nie męczę się. Jest mi dobrze. Jestem pełna radości, pokoju, nadziei.... Przebywając z nimi przebywam z Tobą, mój Boże.

Ale są też takie oblicza, które ukazują mi mnie samą... Widzę w nich swój lęk, obawę, niepokój.... Odczuwam w nich swój gniew i złość... swoje zakłopotanie i wstyd.... swoją nieufność i małoduszność....

Wiem, Panie, ci ludzie też pochodzą od Ciebie... stawiasz ich na mojej drodze.... może potrzeba w tych miejscach mojej zmiany, mojej otwartości, przyjęcia Ciebie właśnie w nich.... A może, mój Panie to w moim obliczu oni mają ujrzeć Twoje piękno i blask...

Panie mój i Boże uczyń mnie narzędziem Twojego pokoju....

12.02.2017

Panie mój....

"To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu. Zatem Syn Człowieczy jest Panem szabatu."

Panie mój... Ty jesteś Panem szabatu, każdego święta i każdego dnia mojego... Ty, Król i Bóg, Najwyższy... Ty, mój Panie otaczasz mnie codziennie różnymi swoimi darami, łaskami... otaczasz mnie różnymi ludźmi i sytuacjami....otwierasz przede mną drzwi różnych możliwości... Przypominasz mi ciągle o Swojej Miłości i wierności.

Panie mój.... Ty obdarzyłeś mnie rozumem i wolną wolą. Pozwalasz mi nad tymi Twoimi darami rozmyślać, analizować, przeliczać. Pozwalasz mi z nich korzystać, osiągać korzyści, dobra materialne, zaszczyty, sławę... zadawać pytania: po co to? na co to? Pozwalasz mi osiągać co chcę i jak chcę. Uznajesz moje cele, nadzieje, radości i smutki...

Pewnie przyglądasz się wtedy mojej słabości, temu rozbieganiu, mojemu niepokojowi... tym wszystkim moim "zależy mi". Może nawet uśmiechasz się "pod wąsem" z tych moich zmagań życiowych, ale szanujesz moją wolną wolę i ciągle przypominasz o tym, że to Ty jesteś Panem tego co stworzyłeś... a więc i moim. Jesteś moim Panem.

Mój Panie... dałeś mi przykazania, w szczególności przykazanie miłości... Staram się ich przestrzegać, czasem tak rygorystycznie jak ci faryzeusze, a czasem po prostu o nich nie pamiętam i robię wszystko po swojemu... Kiedy w jednym czy w drugim przypadku już sama nie daję rady, zaczynam powracać do Ciebie.

Tak, przypominam sobie, że Ty mnie kochasz taką jaką jestem. Przypominam sobie, że stworzyłeś ten otaczający mnie świat i ludzi właśnie z miłości do mnie. Przypominam sobie, że to Ty, Panie jesteś Panem wszelkiego stworzenia. Często mówisz do mnie przez piękno tego stworzenia, pozwalasz się nim zadziwić, wzruszyć. Często stawiasz na mojej drodze ludzi, którzy mi przypominają o Twojej miłości, o Twojej wierności.

Panie mój... mów do mnie jak najczęściej i otwieraj mnie na tą Twoją mowę, pozwalaj ją usłyszeć i przyjąć. Panie mój.... bądź zawsze Panem tych wszystkich dzieł mojej słabości, bo moc w słabości się doskonali... pozwól na moc stawiania Ciebie w centrum mojego życia....  

17.01.2017

Dotyk Miłości

Zaprosiłeś mnie dziś do siebie...
Tak jak i wielu innych dotkniętych zmaganiami życia...
Smutnych, pogrążonych w rozpaczy... zagubionych...
Jednych po raz kolejny... tak jak mnie....
Innych... no cóż... to ich debiut....

Zaprosiłeś i poprosiłeś o pokorę...

Chcesz dotknąć naszych serc...
Często zimnych... nawet skamieniałych.... nieugiętych....
Chcesz wlać w nie ogień Twojej miłości...
Mówisz, że czekasz... że pukasz....
Jeśli kto drzwi otworzy to wejdziesz ...

I będziesz z nim wieczerzał...

Przychodzisz z pokojem i radością...
Otaczasz wiernością, miłością i nadzieją.....
Usuwasz z serca niepokój i zwątpienie...
W Tobie odkrywamy sens naszego istnienia...
Pozwalasz wzrastać jak ten kwiat....

Polna lilia ustrojona, o którą wydaje się nikt nie dba.....

Kwiat, który wygrzewa się w słońcu Twojego blasku....
I pięknieje z każdym dniem... z godziną ... minutką....
Ty go żywisz i troszczysz się o niego....
Ty zabiegasz o jego wzrastanie....
I czekasz.....jesteś na każde jego skinienie.....i czekasz....

Kiedy on otworzy swe płatki i zacznie wielbić Ciebie....

03.01.2017

© Copyright 2010; Zamyślenia.... Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Jak motyl | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd