Boska samotność

elka

dodane 2015-10-27 09:25

„Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz Niebieski" (Mt 5, 48). Bóg, jak mówi św. Dionizy, jest wielkim samotnikiem.

Mistrz żąda ode mnie, bym naśladowała tę doskonałość i oddawała Mu uwielbienie, trwając w zupełnej samotności.

Istota Boża żyje w wiecznej, bezmiernej samotności. Bóg nie opuszcza swej samotni, nawet wtedy, gdy zajmuje się potrzebami swoich stworzeń, albowiem nie wychodzi nigdy z siebie, a owa samotność nie jest niczym innym jak Jego Bóstwem.

Aby nic nie przerwało mi drogiego milczenia we­wnętrznego, trzeba zawsze tych samych warunków, tego samego odosobnienia, oderwania się i wyrzeczenia. Jeśli moje pragnienia, obawy, radości czy cierpienia i wszelkie poruszenia wypływające z tych właśnie czterech uczuć nie będą całkowicie poddane Bogu, panować będzie we mnie wrzawa i nie zaznam pokoju.

Trzeba zatem zupełnego uspokojenia, uśpienia moich władz, zespolenia całej mej istoty: „Posłuchaj córko, spójrz i nakłoń ucha... Król pragnie twojej piękności" (Ps 45, 11-12).

Wydaje mi się, że to nawoływanie jest wezwaniem do milczenia: słuchaj... nadstaw ucha... Lecz na to, aby usłyszeć, trzeba zapomnieć domu ojca swego, to znaczy wszystkiego, co odnosi się do życia naturalnego, o którym Apostoł mówi: „Jeżeli będziecie żyli według ciała, czeka was śmierć" (Rz 8, 13). Jeszcze trudniej bywa zapomnieć ludu swego, bo ludem tym jest cały otaczający nas świat, który jest niejako częścią nas samych: uczuciowość, wspomnienia, wrażenia i tym podobne, jednym słowem nasze własne ja.

Należy zapomnieć o nim, opuścić je, a gdy dusza zdobędzie się na tę ofiarę i oswobodzi się od wszystkiego, Bóg rozmiłuje się w jej piękności, albowiem piękność to jed­ność; przynajmniej tak jest w Bogu.


Bł. Elżbieta od Trójcy Przenajświętszej "Ostatnie rekolekcje", s. 145

N P W Ś C P S
30 1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31 1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
Dzisiaj: 21.10.2018