Archiwum dla miesiąca: Grudzień 2014

Motto

Poczucie własnej godności nie płynie z tego, co inni o nas mówią, ale z naszego własnego przekonania o celu i sensie naszego życia.

o. Józef Augustyn SJ

31.12.2014

Motto

To nie czasy są złe. Czasy to my. Jacy będziemy my, takie też będą nasze czasy.

św. Augustyn

23.12.2014

Granica

Wczoraj po raz kolejny namacalnie przekonałam się, jak trudno jest postawić drugiej osobie granicę.

Czytaj dalej

19.12.2014

Modlitwa poranna

Jezu,

zanurzam w Twojej Przenajdroższej Krwi cały ten rozpoczynający się dzień, który jest darem Twojej nieskończonej miłości.

Zanurzam w Twojej Krwi siebie samą. Wszystkie osoby, które dziś spotkam, o których pomyślę czy w jakikolwiek sposób czegokolwiek o nich się dowiem.

Zanurzam moich bliskich i osoby powierzające się mojej modlitwie.

Zanurzam w Twojej Krwi, Panie, wszystkie sytuacje, które dziś zaistnieją, wszystkie sprawy, które będę załatwiać, rozmowy, które będę prowadzić, prace, które będę wykonywać i mój odpoczynek.

Zapraszam Cię, Jezu, do tych sytuacji, spraw, rozmów, prac i odpoczynku.

Proszę, aby Twoja Krew przenikała te osoby i sprawy, przynosząc według Twojej woli uwolnienie, oczyszczenie, uzdrowienie i uświęcenie. Niech dziś zajaśnieje chwała Twojej Krwi i objawi się jej moc.

Przyjmuję wszystko, co mi dziś ześlesz, ku chwale Twojej Krwi, ku pożytkowi Kościoła św. i jako zadośćuczynienie za moje grzechy, składając to wszystko Bogu Ojcu przez wstawiennictwo Maryi.

Oddaję siebie samą do pełnej dyspozycji Maryi,

zawierzając Jej moją przeszłość, przyszłość i teraźniejszość, bez warunków i bez zastrzeżeń. Amen.

 

  • spojrzeć na każdy dzień jako na dar Bożej nieskończonej miłości nie jest łatwo, jest to jednak jedyny sposób, by wyjść z zaklętego kręgu porannej niechęci do wstawania; jeżeli ten dzień jest darem, nie mogę przyjmować go z niechęcią; nie może być we mnie złości i pretensji, że muszę wstać;

  • zanurzyć wszystko we Krwi Jezusa, to popatrzeć na to przez pryzmat Jego miłości, która zaprowadziła Go na krzyż, na mękę; od tej pory wszystko: ludzie, sprawy, rozmowy, prace, odpoczynek, są „skrwawione”, czyli noszę Jego ślad;

  • tylko Jezus ma moc, by przemienić moje serce, moje patrzenie, moje życie; oddać wszystko Jemu i przestać się zamartwiać – skoro to jest Jego, niech On się martwi;

  • przyjąć to, co mnie dzisiaj spotka, jako zadośćuczynienie za moje grzechy – nie jest to wcale łatwe, bo przecież byłam u spowiedzi, otrzymałam rozgrzeszenie, pokutę wypełniłam; a jednak skutki mojego grzechu nadal krążą po świecie, siejąc śmierć i zniszczenie; dopiero po śmierci zobaczę jasno i wyraźnie całe zło, którego dokonałam swoimi myślami, słowami, uczynkami i zaniedbaniem; zgodzić się na to, przyjąć to – i przyjąć to, co będzie mnie dzisiaj spotykało, jako choćby częściowe zadośćuczynienie za te grzechy – wówczas inaczej przeżywa się wszelkie trudności, bolesne doświadczenia – bardziej pokornie, bez buntu i pretensji do ludzi i Boga;

  • zawierzyć Maryi przeszłość, to nie wracać już do niej; oddać Jej to, to przestać nieustannie rozpamiętywać popełnione przez siebie błędy, wynikające ze słabości bądź grzechu; to prawdziwie wybaczyć doświadczone zło i nie wracać już do niego myślami; myśli skupić na teraźniejszości i przyszłości, a przede wszystkim na Bogu i na pełnieniu Jego woli;

  • zawierzyć Maryi teraźniejszość i przyszłość, to cierpliwie, dzień po dniu, uczyć się poznawania woli Ojca i pełnienia jej tu i teraz.

07.12.2014

Bojaźń Boża

Jeżeli mamy w sobie bojaźń Bożą, to z największą uwagą i powagą słuchamy słów Boga i wypełniamy je. Te słowa kształtują naszą postawę i nasze wybory – podobnie jak u dziecka, u którego istnieje naturalne poczucie ważności tego, co mówią rodzice.

o. Włodzimierz Zatorski OSB

04.12.2014

© Copyright 2010; Zamyślenia z rodziną w tle. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Przemijanie ma sens | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd