Piątek tygodnia koniec i początek

12/03/2010

Wczorajszy dzień spędziłem w delegacji. Daleko nie było bo z Krakowa pojechaliśmy na Zagłębie. Pracy było sporo wiec mieliśmy zostać dwa dni, ale z chłopakami postanowiliśmy sie sprężyć i po 20 godzinach roboty non stop pojechaliśmy do domu. Efekt tego taki , że piątek mam wolny. :) Korzystając z wolnego czasu siedzę przed komputerem i prócz demotywatorów przeglądam też mniej lub bardziej znajome blogi. Dużo inspirujących rzeczy można znaleźć w tym co piszą inni: fajna muzyka, historie z codziennego życia, listy przebojów, rekolekcje. Drugi człowiek to największy motywator.

Lao Che - Prąd stały/Prąd zmienny

Wielbić

07/03/2010

worship_stonebriar_01.jpg
Wielbić Boga co to właściwie znaczy?

Mieszkając w dużym mieście  bez problemu można znaleźć   jedną z wielu grup modlitewnych czy  charyzmatycznych w których tzw. charyzmat czy plan działania  wpisane są wielbienia. Nie wiem jak taka idealna grupa powinna wyglądać ( wydaje mi się, że idealnych nie ma,  ale do ideału dążyć trzeba ;)). Myślę,  że tym co może taką grupę charakteryzować jest wierność. Wierność Kościołowi, jego nauce i wierność modlitwie, adoracji.

Ciągła modlitwa oznacza  m.in nieustanne wielbienie, bo jeśli sie modlimy to oznacza, że bez przerwy się zadziwiamy, zachwycamy Miłością Boga, Jego działaniem w naszym życiu i Mu za nie dziękujemy. Dziękczynienie jest podstawą modlitwy.

Fajnie się mówi, pisze o dziękczynieniu gdy w naszym życiu są chwile radosne za które dziękować nie trudno. Jednak jak dziękować gdy czujemy sie przygnębieni, smutni, nie widzimy sensu naszego życia? Może trzeba Boga uwielbić właśnie w tym przygnębieniu smutku.  Powiedzieć Mu że  nie rozumie tego co sie dzieje, nie zgadzam się z tym ale go w tym wszystkim wielbię, bo staram sie wierzyć w Jego opatrzność, obecność.  Jak ktoś kiedyś powiedział, w  wielbieniu nie powinny być ważne nasze emocje, ale nasza decyzja aby trwać przy Bogu w każdym położeniu.

Wielkie dzięki  za wspólną modlitwę wszystkim którzy byli przez weekend w Zakrzowie!

Dodatek muzyczny:

Lao Che - Czas

Sprzeczności

28/02/2010

Nasze życie często składa się ze sprzeczności. Na przykład nasze słowa, chęci, pragnienia są czasem sprzeczne  z naszymi czynami. Chcemy coś w swoim zyciu zmienić ale nic w tym kierunku nie robimy, deklarujemy chęc pomocy drugiemu człowiekowi ,ale albo podajemy sie lenistwu i w ogóle rezygnujemy, albo  po pierwszych niepowodzeniach uznajemy że nie warto się angażować. Może też  czasem głośno mówimy o wartościach które wyznajemy, a po cichu gdy nadarza się okazja  jesteśmy nieuczciwi wobec szefa, kolegi z szkoły, rodziców. Ktoś kiedyś powiedział, że człowiek składa się ze sprzeczności,myślę że to prawda. Z resztą fajnie o tym pisze św. Paweł w swoich listach .

Jak te sprzeczności poukładać w jedną, pozytywną historię? Myślę, że odpowiedzi można szukać w  dzisiejszej ewangelii, jest nią modlitwa. Jezus pokazuje że modlitwa przemienia. Przemienia to co wydaje się nam sprzeczne w jedną, całą, kompletną, dobrą historię życia. Może czas zacząć sie modlić, więcej modlić.

Muzycznie:

raz :)
i dwa ;)

Miasto magiczne

24/02/2010

Jest w Polsce takie miasto, kiedyś nawet stolicą naszego kraju nazywane. Miasto pełne magii. tylko jak ją w słowach opisać? Może ta magia ukryta jest gdzieś na Starym Mieście z kościołami prawie przy każdej uliczce i setkami knajp, może schowała  sie gdzieś za szczytem któregoś z kopców. Miejsc magicznych jest tu jeszcze wiele: Tyniec, Wisła i jej bulwary, błonia, “stara” Nowa Huta. Każdy kto tu był pewnie może dopisać swoje.

Tak sobie myślę że tym co sprawia że te miasto jest  dla  mnie naprawdę magiczne  to ludzie tu spotkani. Magia tego miasta to czas studiów, poznania smaku niezależności, wolności, prawdziwych przyjaźni.

Kraków - miasto  pełne magii ( choć nie jedyne na świecie ;P)

Dzień Sheratonie

19/02/2010

No to miałem okazje zjeść dziś obiad w Sheratonie. Ot co taki ze mnie burżuj. :p

Od razu dementuje wszelkie domysły. Nie,  nie wygrałem w  totolotka, nie dostałem też żadnego mega spadku(niestety), ani nie wyrzucili mnie ze szlaku.  Tak, zwyczajnie, byłem dziś służbowo w hotelu Sheraton gdyż robimy tam  nowe instalacje. Dniówka byłaby całkiem przyjemna, (już dawno nikt nie zaproponował nam na robocie  obiadu ) niestety praca była na tyle pilna że szef dał nam polecenie żebyśmy zostali po godzinach. Praca   na tyle sie przedłużyła że musiałem odwołać zaplanowane na dzis spotkanie z przyjaciółmi. Niestety takie zostawanie po godzinach zdarzyło się już kolejny raz w tym tygodniu. Denerwuje mnie to coraz bardziej. Cóż takie życie postudenckie. ;)

Do posłuchania

Święto budowlańców

14/02/2010

Walę tynki

Czekając na wiosne ;)

13/02/2010

Zima jak każdy widzi trzyma  się mocno.  Tak więc i w pracy zastój. Kilka ostatnich dni spędziłem w firmie. No cóż nic ciekawego tak siedzieć w jednym miejscu, ale wszędzie można się czegoś nauczyć.  Dzięki temu, że pracowałem  w firmie, na blacharni może do CV wpiszę nowe umiejętności: obsługa młotka, nożyc do blachy i zgrzewarki :P

Tak sobie spoglądam prze okno i myślę że  świat jest piękny.Wszystko przykryła warstwa  świeżego białego puchu. Normalnie wygląda  jak z bajki. W ogóle tak sobie mysle że wokół tyle piękna, a my go czasem nie zauważamy bo jesteśmy pochłonięci tym co robimy, albo zajęci samym sobą,  swoim zmęczenie, zimowym dołem.

Jam prosty budowlaniec jest ;) ale jedno wiem, jeżeli się dobrze rozejrzymy to zobaczymy że  piękno jest wszędzie. Piękno jest w muzyce, w obrazie ( niektórzy to “mają talenta” do robienia zdjęć ;)) ale przede wszystkim piękno jest w drugim człowieku. No cóż prosty facet jak ja czasami długo musi to odkrywać. Fajnie ze można spotkać w życiu ludzi którzy czasem całkiem nieświadomie potrafią sie tym pięknem dzielić.

Z notatnika budowlańca

08/02/2010

Chciałbym się z Wami tutaj od czasu do czasu podzielić wrażeniami z pracy.  Kategoria będzie nosić nazwę z notatnika budowlańca ;)

Dzień w dzień to samo.

Czy na prawdę każdy dzień jest taki sam jak poprzedni. Wiecie sami  o tym że nie. Codziennie jesteśmy zaskoczeni albo  radośni albo zdenerwowani itd. i tak sie to kręci.

Ja dziś połowę dniówki spędziłem na firmie, zima trzyma to i zleceń w budowlance mniej.  Atmosfera wśród pracowników  po ostatniej wypłacie napięta. W sumie się im nie dziwię  bo ja również chciałbym aby wysokość mojej pensji była bardziej przewidywalna, a nie zależała od widzi misie szefa, a tak to niestety z punktu pracowników wygląda. Ale nie ma co narzekać, trzeba działać, no! ;) Na szczęście  po południu pojechaliśmy na robotę, wiec przynajmniej  druga połowa dniówki szybko minęła.

Na koniec dodatek, kilka scen z filmu Chłopaki nie płaczą - ulubionego filmu majstra z którym pracuje. Film kultowy, zresztą ja tez na nim sie wychowywałem ;P

Wpis o mrozach :P

27/01/2010

Mróz za oknem trzeszczy wiec pytam: gdzie sie dziś podziali specjaliści od globalnego ocieplenia, może poszli popełnić honorowe harakiri? ;)

Lubie zimę, taką mroźną i śnieżną wtedy gdy jestem w domu rodzinnym, na wsi,  natomiast zima w mieście mnie męczy. Zimne autobusy, tramwaje, na ulicach tony soli, błeee… Do tego  praca w budowlance w taką pogodę  to żadna przyjemność. No cóż, trzeba doceniać to co sie ma, każdy stopień wzrostu temperatury do zera to radość z  ocieplenia. ;)

Czasem są w życiu człowieka chwile kiedy czujemy sie zmęczeni, wyczerpani. Męczy nas  codzienna monotonia pracy, tej pracy szukanie, trwająca sesja,  pogoda, czujemy sie znużeni życiem w mieście. Wtedy żadne mądre myśli do głowy nie przychodzą. Pozostaje tylko przyznać sie przed sobą do tego że nie wyrabiamy, mamy dość i po prostu znaleźć  czas na odpoczynek. Tylko dlaczego w życiu trzeba sie uczyć nawet tego jak wypoczywać, dlaczego zamiast wypoczywać tak często tylko marnujemy czas, góre bierze nasze lenistwo? ehh :)

dodatek muzyczny Maleo RR

Początek-Koniec-Początek

02/01/2010

Z okazji nowego roku można  zrobić na przykład podsumowanie tego  co było, minęło, działo sie(!) w naszym życiu przez ostatni rok. Dla jednych pewnie był to rok trudny, a dla innych  najpiękniejszy w życiu,pozostali powiedzą: ech rok jak każdy inny.

Pierwsze dni stycznia to także czas noworocznych postanowień i planów, czas pytań jaki ten rok będzie. czas nadziei na przełom  w naszym życiu.

To wszystko jest ważne, piękne, ale tak sobie myśle, że to powinien być  przede wszystkim czas zaufania. Zaufania którego człowiek chyba uczy sie całe życie. Zaufania że to co było i to co nas czeka w przyszłości jest wpisane w konkretny Plan. My natomiast mamy żyć ani naszą przeszłością, ani naszą przeszłością tylko TU i TERAZ.

Życzę Wam  aby Dobro i Prawda (czasem bolesna ale zawsze przemieniająca na lepsze) przychodziła  tu  i w tym miejscu gdzie teraz jesteśmy.

dodatek muzyczny ;)