« Przysłowia mądrością narodu Rude czyli niegrzeczny, prymitywny »

Miłość bliźniego

08.05.2015

Abba Antoni powiedział także: „Od bliźniego jest życie lub śmierć. Bo jeżeli pozyskaliśmy brata, Boga pozyskaliśmy; ale jeżeli zgorszyliśmy brata, zgrzeszyliśmy przeciw Chrystusowi”.


Po św. Antonim Wielkim (zm. ok. 356 r.), ojcu mnichów, wielkim pustelniku, spodziewalibyśmy się może nieco innej mądrości, bardziej „mistycznej”, wzniosłej… No i pustelnik, który z taką mocą podkreśla rolę miłości bliźniego?! O co chodzi?

Rozprawmy się może najpierw z życiem samotnym Antoniego. Każdy z nas żyje na pustyni. Bo każdy z nas ma w sobie taki wewnętrzny skrawek pustkowia, gdzie jest zawsze sam. Ta przestrzeń może być większa lub mniejsza, może zmniejszać się lub zwiększać, różnie bywa, ale w każdym z nas jest i każdy z nas takim pustelnikiem czasami być musi. Antoni mówi nam: nieważne jak daleko jesteś, gdzie bije serce twej samotności. I tak wszystko zależy od tego, czy wypełnisz przykazanie miłości bliźniego. Bo w ten sposób okażesz miłość Bogu.

Czy ta nauka nie jest zbyt banalna jak na wielkiego świętego?

Aby w pełni ją zrozumieć, trzeba w pełni wejść w swoją samotność i zmierzyć się z dręczącymi nas na niej demonami, aby zobaczyć, że Bóg przychodzi do nas z ratunkiem przez naszych bliźnich

Czy mamy siłę tkwiąc pośród piasków wzbudzić w sobie miłość do innych ludzi? Czy pomimo naszego opuszczenia jesteśmy w stanie zobaczyć drugiego człowieka obok siebie?


Szymon Hiżycki OSB | Modlitwa Jezusowa

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Jeżeli masz dość wpisywania tych literek lub załóż konto w portalu

© Copyright 2010; Zamyślenia z rodziną w tle. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Przemijanie ma sens | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd