« I tak to się zaczęło... Historia cz. 2 »

Historia cz. 1

13.04.2018

Historia Marysi - dawne początki

Z mojej perspektywy historia zaczyna się w 2012 roku, wtedy pojechałam na studia do Gdańska. Tam poznałam Karola, chłopaka z Suwałk. Opowiedział mi o Międzynarodowej Salezjańskiej Pielgrzymce Suwałki – Wilno (http://www.suwalki-wilno.salezjanie.pl). Pierwszy raz wzięłam w niej udział w lipcu 2012. W czasie pielgrzymki przyjeżdża ze świadectwami Salezjański Ośrodek Misyjny (http://misjesalezjanie.pl).  Kilku młodych ludzi, którzy opowiadają o swoim niesamowitym doświadczeniu misji i Afryki. W czasie ich opowieści, chyba każdy myśli, że chciałby tak jak oni pojechać na misje. I mnie towarzyszyła taka myśl.

Po zakończeniu pielgrzymki czytam w internecie co trzeba zrobić, aby móc uczestniczyć w wolontariacie. Długa lista wymagań skutecznie gasi pierwszy entuzjazm. Ale myśli o wolontariacie wracają, zastanawiam się jakie są zgromadzenia misyjne w Polsce, tak znajduję informację o Siostrach Misjonarkach NMP Królowej Afryki (http://siostrybiale.org) - ta piękna nazwa zwraca moją uwagę, więc wchodzę na stronę sióstr i czytam. I na takim czytaniu i myśleniu mija dużo czasu, zaczynam się zastanawiać czy te powracające myśli o misjach to może głos powołania.

Życie płynie jednak szybko więc myśl wraca i odchodzi aż do kwietnia 2016. Wtedy zaczynam rozumieć, że nie można całego życia przeczekać. Lepiej jest spróbować niż czekać. Piszę do sióstr pytając o sobotę misyjną - spotkanie o tematyce misyjnej. Siostry zapraszają mnie do siebie i w maju 2016 pierwszy raz przekraczam próg domu w Lublinie, gdzie teraz jestem prawie co miesiąc. Rozmawiam z siostrami o powracających myślach, o misjach, uczestniczę w sobotach misyjnych. W tym czasie poznaję również Piotrka. Od tamtego czasu minęły dwa lata.

Teraz jestem mężatką i razem przygotowujemy się do naszego pobytu w Afryce...

1 Komentarz

Zostaw komentarz

Jeżeli masz dość wpisywania tych literek lub załóż konto w portalu

© Copyright 2010; Coś dobrego. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Z bliska widać niewidoczne | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd