Inspirujący dialog kardynała z rabinem...

Chciałbym dziś polecić ciekawy dialog między Jorge Bergoglio (przyszłym papieżem, wtedy jeszcze kardynałem) a rabinem Abrahamem Skórką, który opublikowano w książce „W niebie i na ziem”. Może dla zachęty podzielę się kilkoma myślami, zainspirowanymi tą właśnie rozmową... Bergoglio zauważa tu że natura jest dla nas niewątpliwie darem, ale cały proces przekształcania natury w kulturę powinien opierać się na dynamicznej równowadze między DAREM a ZADANIEM. Gdy człowiek zatrzymuje się na samym darze, grzęźnie w konsumpcjonizmie. Gdy zaś widzi tylko zadania, zaczyna wszelkie dobro przypisywać wyłącznie sobie, wchodząc w syndrom wieży Babel, cechujący się pychą i relatywistyczną etyką.

Czytaj dalej

Dziś 17:08

Między MITEM a HISTORIĄ

Czy istnieje coś takiego, jak HISTORIA OBIEKTYWNA? Bardzo ciekawie wyraził się kiedyś na ten temat abp Gądecki - cytuję z pamięci: "historia obiektywna jest legendą stworzoną przez XIX-wieczny racjonalizm." Całkowicie się z taką tezą zgadzam, bo historia - w jakimkolwiek ujęciu przedstawiana - zawsze będzie stanowić czyjąś narrację. Czy to brak wiary w prawdę obiektywną? W żadnym wypadku! To wiara, że człowiek, jako istota z natury ograniczona, nigdy nie zdoła posiąść prawdy obiektywnej, a jedynie może jej na swój sposób doświadczać...

Czytaj dalej

20.01.2018

Między zamkniętą twierdzą a bagnistym rozlewiskiem

Joseph Ratzinger w 1958 roku napisał ciekawy tekst, w którym już wtedy (60 lat temu!) dostrzegał wizję Kościoła kurczącego się do małych wysp pośród oceanu agnostycyzmu, tu i ówdzie targanego żywiołem agresywnego ateizmu i napierającymi falami innych kultur. Pisał o totalnej erozji dawnej twierdzy Kościoła, drenowanego od środka podskórnymi żyłami relatywizmu. Wobec tak pesymistycznej perspektywy wysuwał jednak pełną nadziei propozycję gruntownego przeorientowania wiary z jej aspektu powszechnego, penetrującego całe życie społeczne, na zupełnie inny charakter. Koncepcję tę określiłbym koncentryczną, bo intymne serce wspólnoty miałoby stanowić życie sakramentalne (ograniczone do tych, którzy żyją pełnią wiary), a jej zewnętrzna ekspresja zwrócona byłaby w stronę reewangelizacji. Wyróżnił tu także sferę całkiem zewnętrzną, w której łączność ze światem stanowiłyby czysto ludzkie relacje - oparte na Chrystusie, ale w sposób bezpośredni się tym nie obnoszące. Ta trzecia sfera pozwalałaby uniknąć sekciarskiego izolacjonizmu.

Czytaj dalej

10.01.2018

Mój pierwszy post

Mój pierwszy post

10.01.2018

© Copyright 2010; Bieszczady z dymem.... Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Z bliska widać niewidoczne | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd