Kochając Boga jestem taka, a nie inna.

Kochając Boga rozpoznaję wyraźniej ślady i odciski Jego stwórczej ręki - we wszystkim wokół mnie, a także we własnych myślach i słowach, do których ma On wtedy najszerszy dostęp. Dlatego kocham wtedy siebie bardziej niż kiedykolwiek. Odkrywam z ulgą, że nie należę do siebie, nie jestem własnym dziełem czy "wynalazkiem", a jedynie wyrazem Jego wyboru i woli. Taką mam być, bo to dla mnie i dla świata najlepsze, bo w takiej mojej postaci zawarty jest cel mojego istnienia i sposób współdziałania z Nim. Gdy w całości i bezwarunkowo to przyjmę, wchodzę w Jego stwórczy strumień i biorę udział w odnawianiu tego świata. Tylko taka, a nie inna.

31.07.2018

Kochając Boga potrafię otwierać ramiona

To On je zawsze otwiera. Na wszystko. Wtedy o tym wiem. Czasem opieram się jeszcze przez chwilę, słyszę w sobie jakieś uprzedzenia, czuję lęk, jednak ustępują szybko i moje ramiona rozchodzą się niczym dwa skrzydła bramy, żeby przyjąć to, co właśnie przyszło i takim jakim jest. Pozwalam temu wejść do mnie, bo wiem, że nie jestem sama, że mieszka ze mną Bóg. To cudowne przeżywać bez strachu, czuć czystość odzywającej się we mnie prawdy, jej stwórczy, uspokajający ruch. Dziękuję Ci, Boże, za tą laskę.

23.07.2018

Jedyna wolność

Gdy kocham Boga rośnie moja wolna wola.

Czytaj dalej

13.07.2018

Tylko chcę

Kochając Boga cieszę się z każdej prawdy.

Czytaj dalej

09.07.2018

Zanurzanie się w prawdzie

Gdy kocham Boga, poznaję Go.

Czytaj dalej

06.07.2018

© Copyright 2010; Kochaj Boga i żyj. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Przemijanie ma sens | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd