Wilczątko

Proste przyjemności

dodane 13:08

są najlepsze.

Trochę a'propos bardzo dobrego wpisu :http://blog.wiara.pl/kropeczka_ns/2014/09/06/tola-ma-tableta-a-bartek-nie-ma kilka weekendowych wspomnień.

Na sobotę Wilczyca z Wilczątkiem zostały zaproszone na babskie popołudnie do nowopoznanych sąsiadów. Ponieważ nasze ogródki dzieli dość duże, mocno już zarośnięte pole, postanowiliśmy wyprodukować bajkową ścieżkę. W tym celu zatankowałem moją kosę spalinową, wydłużyłem żyłki i dalej wgryzać się nieprzeniknioną dzikość łąki. Nie było to łatwe zadanie, bo trawy dorównywały mi wysokością a szybkorosnące brzózki nawet przerastały. Postanowiłem nie wycinać prostej autostrady ale poszerzać wijące się wśród gęstwiny sarnie ścieżki. Dzieki temu powstał tajemniczy szlak kładący się zakolami, zawracający i gubiący się oku zaraz po paru krokach. Droga do świetnej zabawy została przetarta...

Za to w niedzielę mieliśmy za zadanie odwieźć wilczkową babcię do sanatorium w Ustroniu. Ponieważ wszystkie wilczki chciały z nami jechać, musieliśmy podzielić się na 2 grupy. Wilczyca z Wilczkiem i bacia pojechały samochodem a ja z Wilczyczką i Wilczątkiem - pociągiem.

Myślę, że jest to pewien znak czasu, że dla Wilczątka była to dopiero druga taka podróż w życiu. Już na peronie było widać jego wielkie podniecenie, które sięgnelo zenitu, kiedy przez peron przejechał na dużej prędkości pociąg pospieszny nie zatrzymujący sie na naszej stacji. Wilczatko chwyciło mnie za rekę i mrużyło oczka chroniąc je przed nawianym przez pociąg kurzem. Później, kiedy już weszliśmy do wagonu i usadowiliśmy na siedzeniach, uchwyciło się kurczowo Wilczyczki ciągle zapewniając nas, że nic a nic się nie boi. Podróż trwała dość długo ze względu na stan torowiska, dlatego po godzinie musiałem już wymyślić zabawę dla zajęcia malucha. Każde z nas wybrało sobie jakieś zwierzątko domowe i zliczaliśmy je, obserwując krajobraz za oknem. Wygrało Wilczątko obserwujac prawie setkę krów, ja zajałem drugie miejsce z około 80-cioma kurami, stawkę zamykała Wilczyczka z 3-ma kotami na rozkładzie. Zastanawialiśmy się, czy miała szansę na jakiś fascynujący finisz obserwując jakieś "stado kotów".

Miłe popołudnie zakończyliśmy obserwacją prawieżeoswojonych pstągów w Wiśle a na końcu spacerem po naszych zwykłych rewirach.

...

Nic o

ograch
tabletach ;-)

nd pn wt śr cz pt sb

26

27

28

29

30

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30

31

1

2

3

4

5

6

Dzisiaj: 19.05.2026