« Zrozumieć Ciebie Bóg mnie doświadcza...z Miłości »

Post od Boga

20.01.2018

Co ja wygaduję?!

Post od Boga, post od modlitwy. Jak to w ogóle brzmi? Czy można tutaj, powiedzieć popularne stwierdzenie, że "co za dużo, to nie zdrowo"?

Każdy post przynosi owoce. Fizyczny, duchowy; każdy. Ze swojego podwórka, wyciągam wniosek, że jeżeli przez pewien czas, nie "zmuszam" się do modlitwy, np. różańcowej, potem, gdy do niej powracam, modlę się z uwagą, skupieniem, pasją.

Papież Benedykt XVI, pisał, że warto od czasu do czasu, uczynić sobie post od Mszy świętej i Komunii świętej. Po takim poście modlitewnym, czuję, że moja więź z Bogiem jest jeszcze silniejsza. Idę za natchnieniem. Nie zmuszam się. Odpowiadam Duchowi Świętemu. Nic nie planuję.

Był okres w moim życiu, gdy modlitwa, była dla mnie ciężkim, brzemiennym obowiązkiem. To nie była rozmowa z Bogiem. To było klepanie gotowych formułek, bo tak trzeba, bo tak wypada, bo coś tam...Bóg nie zniewala, nie wiążę na siłę. On mnie zachęca. Za każdym razem, z radością chcę odpowiadać.

1 Komentarz

  • a ja myślę, że mimo wszystko należy trwać w modlitwie, Mszy św., szczególnie w Komunii z Bogiem - moim zdaniem taki "post" nie służy dobru duchowemu

    jeśli znudzi mi się mama, mąż, dziecko - to co? Post? nie, trzeba szukać rozwiązania - nie uciekać :-)

  • afroo
    Dziękuję za komentarz. Masz rację :-)

Zostaw komentarz

Musisz być , aby zamieścić komentarz.

© Copyright 2010; Być bliżej Ciebie chcę. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Podróże to moja pasja | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd