« Targ z Panem Bogiem Moje szczęście »

O co mam się modlić?

17.09.2017

Intencja przewodnia mojej modlitwy - jaka być powinna?

Święta Faustyna jest jednym z moich osobistych przewodników na drodze modlitwy. W swoim "Dzienniczku" zapisała przesłanie Pana Jezusa, dotyczące jej modlitwy. Dwudziesty werset "Dzienniczka" mówi tak:

"W krótkim czasie potem zapadłam na zdrowiu21. Droga Matka Przełożona wysłała mnie razem z dwiema innymi siostrami22 na wakacje do Skolimowa, kawałek poza Warszawę. W tym czasie zapytałam się Pana Jezusa: za kogo jeszcze mam się modlić? Odpowiedział mi Jezus, że na przyszłą noc da mi poznać, za kogo mam się modlić".

Potem następuje wizja czyśćca, którą Siostra Faustyna opisuje następująco, w tym samym wersecie:

"Ujrzałam Anioła Stróża, który mi kazał pójść za sobą. W jednej chwili znalazłam się w miejscu mglistym, napełnionym ogniem, a w nim całe mnóstwo dusz cierpiących. Te dusze modlą się bardzo gorąco, ale bez skutku dla siebie, my tylko możemy im przyjść z pomocą. Płomienie, które paliły je, nie dotykały się mnie. Mój Anioł Stróż nie odstępował mnie ani na chwilę. I zapytałam się tych dusz, jakie ich jest największe cierpienie? I odpowiedziały mi jednozgodnie, że największe dla nich cierpienie to jest tęsknota za Bogiem. Widziałam Matkę Bożą odwiedzającą dusze w czyśćcu. Dusze nazywają Maryję „Gwiazdą Morza". Ona im przynosi ochłodę. Chciałam więcej z nimi porozmawiać, ale mój Anioł Stróż dał mi znak do wyjścia. Wyszliśmy za drzwi tego więzienia cierpiącego. - [Usłyszałam głos wewnętrzny], który powiedział: Miłosierdzie Moje nie chce tego, ale sprawiedliwość każe. Od tej chwili ściślej obcuję z duszami cierpiącymi".

Dusze w czyśćcu cierpiące, są skazane na miłosierdzie ze strony nas, ludzi żyjących wciąż jeszcze na tym świecie. Czasami nie wiem w jakiej intencji mam się modlić. Klękam i ogarnia mój umysł kompletna pustka. Wówczas, za każdym razem, powinienem pamiętać o tym, że są w czyśćcu moi bracia i siostry, którzy mogą wesprzeć mnie swoim świętym wstawiennictwem, gdy już, także poprzez moją modlitwę, wejdą do Królestwa Niebieskiego. Koronka do Bożego Miłosierdzia, to po modlitwie "Ojcze nasz", druga modlitwa przekazana nam przez samego Chrystusa, dzięki zapiskom Siostry Faustyny. Tę modlitwę często ofiarujmy za dusze czyśćcowe i za tych, którzy lada chwila przejdą na drugą stronę życia, a których zbawienie jest zagrożone. Ile ludzi, ile dusz, mogę uratować Koronką, której 81 rocznicę objawień, obchodziliśmy 13 i 14 września br.

Moim zdaniem, Bóg wzywa mnie do szczególnej modlitwy za grzeszników, konających i zmarłych oczekujących spotkania z Nim w czyśćcu. Jak wywiązuje się z tego duchowego obowiązku?

1 Komentarz

  • To pragnienie, nie tylko własnego nawrócenia i zbawienia, ale też innych ludzi jest chyba naturalne... Ja też to mam. :) Myślę, że to znak, że nasze dusze są otwarte, złaczone z innymi, że je słyszą i czują. Często aż do bólu... Taka wstawiennicza modlitwa jest reakcją na to. I mam wrażenie, że przynosi ulgę. Pozdrawiam. :)

  • Dziękuję. Pozdrawiam :)

  • Jest taka modlitwa św. Gertrudy Wielkiej, która uwalnia za jednorazowe odmówienie 1000 dusz z czyśćca. Jest ona dostępna w internecie i również w mojej książce, która ma imprimatur. Zatem modlitwa taki daje efekt. Warunkiem jest oczywiście, aby być w stanie łaski uświęcającej podczas odmawiania modlitwy. Dzięki odmawianiu jej w moim życiu dzieją się cuda. Ja nauczyłem się jej na pamięć (jest dosyć krótka) i odmawiałem ją przez 100 dni. Polecam metodę 100 modlitw przez 100 dni. Zajmie ci to około pół godziny dziennie. Wtedy będzie wybawionych dziesięć milionów dusz z czyśćca za twoim pośrednictwem. Będziesz miała armię przyjaciół w niebie, która będzie się wstawiać za tobą do Boga. To też ważne oprócz motywu pomocy duszom. I na koniec: jako ekspiacji za grzechy dusz chodź na przykład raz lub parę razy w piątek na mszę świętą w intencji wynagradzającej za grzechy dusz, które wybawiłaś z czyśćca. Bóg może cię doświadczyć cierpieniem (tak jak mnie) za to, co te dusze miały wycierpieć (tak mi powiedział pewien ksiądz). Zatem trzeba czynić pokutę za te dusze. Może post w środę i w piątek. Raz w miesiącu o chlebie i wodzie (w piątek). Takie przykłady tego co ja robię, aby pokutować. Sama będziesz wiedzieć najlepiej co robić. Skonsultuj to z księdzem, np. na spowiedzi. Może codziennie odmówisz cząstkę różańca itp. Zrobisz więc jak zechcesz.

Zostaw komentarz

Musisz być , aby zamieścić komentarz.

© Copyright 2010; Być bliżej Ciebie chcę. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Podróże to moja pasja | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd