« Jak żyć? Siedem grzechów głównych 2 »

Napiszę list do Boga

09.01.2017

Nowa forma modlitwy?

Dokładnie dwa dni temu, śledząc portal społecznościowy, natrafiłem na artykuł jednego z portali ewangelizacyjnych, o nowej formie modlitwy do Boga, za wstawiennictwem świętego Józefa. Chodzi o...pisanie listów do tegoż właśnie świętego. Mamy konkretne prośby, które spisujemy w formie krótkiego listu i owy list wkładamy pod obraz lub figurę świętego Józefa.

Ja niestety nie mam figury ani obrazu z wizerunkiem Józefa, ale czytając jedno ze świadectw skuteczności działania Józefa, doszedłem do wniosku, że korespondencję do świętego, mogę umieścić pod wizerunkiem Jezusa lub Najświętszej Maryi Panny.

Specjalistką od korespondowania z niebem, uważam, że była Antonina Meo. Niespełna siedmioletnia dziewczynka, w ciągu swojego krótkiego życia, jak podaje nota biograficzna, napisała ponad 160 listów do Boga Ojca, Jezusa, Ducha Świętego, Trójcy Świętej, Matki Bożej oraz Anioła Stróża.

Gdy o Antoninie usłyszałem po raz pierwszy na kazaniu, w parafialnym kościele, zachwyciłem się Jej osobą. Znajoma kiedyś podarowała mi modlitwę, którą prawdopodobnie zawarła w jednym ze swoich listów, Antonina Meo. Wiadomo, nie od dziś, że "ludzie listy piszą", chociaż obecnie tradycyjną korespondencję zastępują listy elektroniczne e-mail czy wiadomości tekstowe SMS.

Nie powiem - forma korespondencji listowej z Bogiem, oczywiście w formie tradycyjnej, dała mi do myślenia, choć, szczerze mówiąc, szybko o niej zapomniałem, po wysłuchaniu wspomnianego kazania.

Postanowiłem więc napisać list do świętego Józefa i umieściłem go pod figurą Maryi. Czuję się z tym dziwnie, trochę magicznie, ale czuję gdzieś w głębi siebie samego, że był to dobry ruch. Wyrzuciłem z siebie wszystko. Pisemnie, łatwiej mi to uczynić. Wiem, że nie wystawiam Pana Boga na próbę. Bo to Jego wola, zawsze reguluje to, co dzieje się w moim życiu.

Panie, wysłuchaj prośmy moje a wołanie moje, niech do Ciebie przyjdzie...

1 Komentarz

  • Takie napisane i w tes sposób umieszczone wołanie staje sie chyba wołaniem nieustannym, nieustannie dochodzącym do uszu Bożych .. Piękny pomysł :)

  • dróżka Dziękuję :)

Zostaw komentarz

Musisz być , aby zamieścić komentarz.

© Copyright 2010; Być bliżej Ciebie chcę. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Podróże to moja pasja | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd