« Czuwasz dzień i noc Napiszę list do Boga »

Jak żyć?

08.01.2017

Oto jest pytanie...

Wielu ludzi zadaje sobie to pytanie. Zwłaszcza tych, którzy doświadczają różnego rodzaju cierpienia.

Po wysłuchaniu rozmowy z panią Katarzyną Miller, psychologiem, psychoterapeutką, autorką książek, postanowiłem znaleźć kilka odpowiedzi na pytanie jak żyć?

W pamięci na pewno zapadła mi wdzięczność, za wszystko, to co mamy. Bądźmy wdzięczni za najmniejsze rzeczy - ulubiony kubek, ulubioną kawę, herbatę, którą możemy wypić, za wygodne łóżko, w którym się wysypiamy, za dach nad głową, słońce, deszcz, śnieg i mróz za oknem.

Nie będą nas cieszyć rzeczy wielkie, jeżeli nie zauważymy i nie docenimy, tego co małe i powszednie.

Znajdźmy coś co nas cieszy. Pasję, hobby, zainteresowanie. Coś co lubimy robić, co nas odpręża, w czym czujemy się dobrze. To kolejna mała radość.

Nie zaniedbujmy naszych obowiązków. Chodźmy do pracy, szkoły, na uczelnię. Żeby tam dotrzeć, musimy pokonać jakiś dystans. Zastanówmy się, co tracimy rezygnując z tej drogi. Może spotkamy kogoś, kogo dawno nie widzieliśmy. Będzie szansa by porozmawiać! Może ktoś w grupie/zespole chce z nami porozmawiać, czy po prostu zobaczyć, bo choć może ja tak nie uważam, kogoś mój widok zwyczajnie ucieszy i zmotywuje!

Nie pomagać komuś, kto tej pomocy nie chce...Jezus jest Zbawicielem, nie my. Uszczęśliwianie kogoś na siłę, nie ma sensu. Nie pomagamy w ten sposób a sami przy tym cierpimy. Nie jest egoistyczne, w moim przekonaniu, myśleć o sobie najpierw, a potem o innych. Trzeba pomagać. Wszystko jednak w zakresie zdrowego rozsądku. Nie możemy stracić z przed oczu własnego życia, angażując się w życie innych.

Psychologia nie zawsze idzie w parze z tym, co podrzuca nam wiara. Jednak warto żyć w zgodzie - z innymi, ale przede wszystkim z samym sobą. Łaska uświęcająca pomaga żyć pięknie oraz szczęśliwie, dlatego warto często korzystać z tego niesamowitego źródła.

1 Komentarz

  • Dodam jeszcze: żeby być wdziecznym, trzeba umieć nie tylko dostrzegać, ale i umieć przyjmowac Boże dary, trzeba uznać i rozpoznać siebie jako ich odbiorcę, jako obdarowywanego, że są (też) do mnie adresowane .. W tym sensie dziekuję ci za twój wpis. :)

  • dróżka Dziękuję za Twoje komentarze :)

Zostaw komentarz

Musisz być , aby zamieścić komentarz.

© Copyright 2010; Być bliżej Ciebie chcę. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Podróże to moja pasja | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd