« Krzyż Pokój »

Wielkanoc

16.04.2017

Pusty grób

Czasem próbuję zwrócić się do kogoś, gdy mam problem, choć wielokrotnie było to ignorowane, a nawet krytykowane... Więc ze wszystkim, co jest trudne, czuję się sama, boję się wyzwań...

Raczej nie zakładam sobie jakiegoś "tempa" w życiu duchowym, tak jak bardzo nie lubię ponaglania w sprawach służbowych i prywatnych...

Czuję tęsknotę za ciszą, kontemplacją...

Wpis w kategorii: refleksje z medytacji

1 Komentarz

  • Czemuś mnie opuścił? To nie jest możliwe. Może trzymasz Go na dystans?

  • Nie chodzi mi o Boga, lecz ludzi... Moja patronka zastaje grób pusty i ze strachem, niezrozumieniem, co się stało, biegnie do Piotra i Jana. Ja nie jestem poważnie traktowana i nie mam z kim rozmawiać, gdy przechodzę rozterkę, jestem chora lub obrażana... I tu czuję się sama.

  • Wypłakać ten ból i te niepokoje .. to wycisza i zbliża do Boga ..

  • Cóż zostaje, albo uwierzyć we własne siły (przy nieodzownym wsparciu Boga) i samemu czuć, że się problem rozwiąże, albo prosić Pana o jakąś pomoc ludzką, On się tym zajmie zawsze.

Zostaw komentarz

Jeżeli masz dość wpisywania tych literek lub załóż konto w portalu

© Copyright 2010; Myśli różne.... Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Niebo i ziemia | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd