Zielono mi na co dzień

Czasem wydaje mi się, że porządek stanął na głowie

dodane 12:51

I od razu uprzedzam, dzisiejszy post jest wynikiem mojej frustracji i zniechęcenia. Empatię, na chwilę wysyłam na urlop.

Dziś mój proboszcz, lat 70+ prawie zszedł z tego świata w czasie porannej Mszy św. Głęboka nadwaga i lata zaniedbań pewnie teraz owocują cukrzycą, chorobą wieńcową i innymi problemami, które może lepiej przemilczeć, ale które z racji serdecznej przyjaźni z odwołanym w tym tygodniu abp Głódziem, nie są jakoś super tajne...

Tak więc dziś byłam na Mszy, zanim dobrnęliśmy do aktu pokuty minęło 5min - nie cierpię takiego przedłużenia wstępu w nieskończoność no ale dziś przecież i sobota, i wniebowzięcie... no i jeszcze Matki Bożej Zielnej (jakby to było zupełnie inne święto), a i jeszcze okrągła rocznica cudu nad Wisłą... oj trzeba powiedzieć długie wprowadzenie. Potem jakoś dobrnęliśmy do kazania, które znów skończyło się po ponad 15min (poza tym, że w maseczce mi się kiepsko siedzi w kościele to jeszcze słucham zupełnych wiórów intelektualnych). Mniej więcej w połowie tego kazania zaczęłam się trochę niepokoić - a to się proboszczowi zaczął język plątać bardziej niż zazwyczaj, a to znów ręka mu zaczęła drżeć, a to miał kłopot żeby złapać i przełożyć agendę z jednej strony ambony na drugą. Ale piłował to bezowocne kazanie dalej. Patrzyłam na to wszystko i zaczęłam się zastanawiać - "dobra, to jak padnie to jak należy mu udzielić pierwszej pomocy"? Coraz baczniej go obserwowałam, ale on nadal gadał, gadał i... gadał. W końcu pomyślałam, że to ja przesadzam, że nadinterpretuje te sygnały jakie jego ciało wysyła, w końcu jakby coś mu było to, przede wszystkim skończył by to kazanie, zamiast zaczynać trzy kolejne wątki. Na modlitwie wiernych dodatkowo pobladł, a ja zastanawiałam się czy nowego wikarego, neoprezbitera złapać za rękaw jak będzie przechodził z tacką i kazać mu pilnować proboszcza, a w razie co... dokończyć Mszę. Ale nie zrobiłam nic. Zamknęliśmy liturgię słowa, ministrant przygotował naczynia na ołtarzu a celebrans... wrócił na fotel, opadając bez sił. Lud wierny śpiewał pieśń na ofiarowanie, jedną zwrotkę, drugą, trzecią... patrzyłam się i zastanawiałam się co dalej - stracił orientację i trzeba interweniować, czy opadł z sił i musi zebrać trochę energii? W końcu ruszył do ołtarza. I tak, do komunii dobiegliśmy w czasie, krótszym niż czas kazania, gdyby była to konkurencja sportowa pewnie ksiądz zarobiłby jakiś medal bo zlany potem był jak najlepszy sprinter. Do udzielania Komunii miał wikarego więc przez dłuższy moment mógł odpocząć. Po odpoczynku znów był przydługi wstęp do poświęcenia ziół i już miałam wrażenie, że chyba jakoś skończy się to wszystko pozytywnie, ale gdy proboszcz odbierał kropidło od ministranta znów mnie coś zaniepokoiło - przeszedł przez główną nawę tylko, ale gdy wrócił do ołtarza nie mógł już złapać oddechu. Znowu zaczęłam się zastanawiać: padnie/nie padnie, interweniować/nie interweniować? Ostatecznie jakoś udzielił błogosławieństwa (uroczystego, a jakże!), a potem jeszcze odśpiewał "Boże coś Polskę..."...

Tak się zastanawiam co podkusza księży, żeby nie zwracając uwagi na rozpaczliwe sygnały ze swojego ciała, dochodzić do krańców swojej wytrzymałości, tylko po to żeby... gadać. Co się musiało zadziać w historii i formacji, że to co jest istotą Mszy świętej jest spychane na margines, kompresowane do postaci wyścigowej papki, w której czasem słów nie można rozpoznać, a poboczne elementy, które zasadniczo są bez znaczenia - wprowadzenia, kazania, nabożeństwa rozciągać w astronomiczne wielkości? Drodzy księża, my naprawdę nie przychodzimy na Eucharystię, żeby Was słuchać, często gęsto w Polsce lepiej, żebyście w ogóle nie mówili kazań. Tak, wierni nie chodzą do kościoła tylko po to aby słuchać kazania. I błagam zacznijcie o siebie dbać bo przeżywanie Mszy świętej z jedną nogą wystawioną poza ławkę, w gotowości do wybiegnięcia i udzielenia najpotrzebniejszej pomocy to nie jest szczyt moich marzeń jeśli chodzi o uczestnictwo w Mszy św.

nd pn wt śr cz pt sb

30

31

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

Dzisiaj: 27.09.2020

Ostatnio dodane