Z mojego życia

Ciąg dalszy:(

dodane 2009-12-09 00:51

Do szkoły już nie chodzę, ale czuję się jak przed jakąś klasówką, do której się nie przygotowałam. Powinnam iść do spowiedzi, ale coraz dłużej z tym zwlekam.. Wiem, Pan Bóg nie jest surowym nauczycielem. Nie czeka mnie test wielokrotnego wyboru z punktami ujemnymi. Czeka na mnie jak miłosierny ojciec na marnotrawną córkę. Stęskniony ojciec. Problem jest we mnie. Boję się... zejścia w głąb swojego serca, w te ciemne zakątki, boję się przyznać do grzechów księdzu.. Wiem, to głupie i niedojrzałe. Tyle lat w Odnowie.. Nie umiem cieszyć się adwentem, czekać na Boże Narodzenie.

Boże, zrób coś w końcu ze mną!!!

N P W Ś C P S
24 25 26 27 28 1 2
3 4 5 6 7 8 9
10 11 12 13 14 15 16
17 18 19 20 21 22 23
24 25 26 27 28 29 30
31 1 2 3 4 5 6
Dzisiaj: 18.03.2019