Różne

Święte zamieszanie

dodane 01:44

Kolejny Adwent w moim życiu. Na początku byłam podekscytowana - będą rekolekcje, wymyślę sobie jakieś postanowienie, a potem dobrze przeżyję Święta. Z takim uczuciem, wiarą, radością. Dopiero tydzień temu uświadomiłam sobie, że ten czas nie jest po to, by dobrze przygotować się do Bożego Narodzenia. W każdym razie nie tylko po to. Mamy "prostować drogi Panu", ale nie na 25 grudnia tylko na całe nasze życie. Jeżeli Adwent nic nie zmienia w moim życiu, to jest źle przeżyty. Usłyszałam to bardzo wyraźnie podczas Rorat i podczas rekolekcji, które dziś zakończyłam. Dla nas, starających się żyć wiarą na co dzień, może być trudne takie uświadomienie sobie, że jeszcze nie wszystko jest tak, jak być powinno, że ciągle jest w nas grzech, który nas niszczy. No bo jak to - tyle robimy dla Pana Boga, a znów mamy sie nawracać? Z czego? Niby wiemy, ze nawracać trzeba się codziennie, ale w praktyce często idziemy na łatwiznę. Mało od siebie wymagamy. Porównujemy się z innymi, którzy w naszym mniemaniu grzeszą wiecej i bardziej potrzebują nawrócenia. Myślę, że takie myslenie troche wstrzymuje prawdziwy rozwój naszej duszy. Każdy musi sam sobie odpowiedzieć, co jest jego przeszkodą na drodze do zbawienia.

Trzeba prosić Boga, by zrobił w tym czasie święte zamieszanie w naszym życiu, by wywrócił je do góry nogami jeśli trzeba.

Tęsknię za Tobą, Panie,

Wiem, że przyjdziesz niebawem,

W głębi serca dziś wołam: Marana tha!

nd pn wt śr cz pt sb

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

Dzisiaj: 18.09.2019

Ostatnio dodane