Maryja, Z mojego życia

Tarczo obronna, módl się za nami

dodane 20:19

Takiej pielgrzymki jak w piątek to chyba jeszcze nie przeżyłam. Nie mogłam iść pieszo na Jasną Górę, więc pielgrzymowałam duchowo. Natomiast 15 sierpnia z mojej parafii wychodzi piesza pielgrzymka do sankturaium marujnego znajdującego się na terenie naszego dekanatu. Gdy tam szliśmy, zmoczył nas trochę deszcz, trochę postraszyło burzą, ale to nic. Gdy wychodziliśmy z sanktuarium świeciło piękne słoneczko. Niestety zaczęły się zbierać chmury i wyglądało to coraz bardziej groźnie. Deszcz lał, grzmiało i błyskało ze wszystkich stron. Ciemno tak, że świata nie widać. Boże, jak my dojdziemy, przecież mamy parasolki, sztandary z metalowymi krzyżami, to może bardzo łatwo ściągnąć piorun. Zaczęliśmy odmawiać Koronkę do Miłosierdzia Możego, śpiewać pieśni maryjne, Apel Jasnogórski. Dotarliśmy szczęśliwie do naszego parafialnego kościoła. Myślę, że to naprawdę cud, że udało nam się wrócić bezpiecznie, bo inaczej tego po prostu nie można wytłumaczyć.

Nie trzeba uczestniczyć w kilkusetkilumetrowej pielgrzymce, by przeżyć prawdziwe rekolekcje w drodze. We mnie ta pielgrzymka (zarówno droga, jak i Msza św.) pogłębiła jeszcze tęsknotę za Panem Bogiem, dała nową nadzieję, nowe siły. Pamiętając o własnej niedoskonałości prosiłam moją Matkę, tę samą, do której szłam kilka razy na Jasną Górę, by uczyła mnie prawdziwej miłości i wierności Bogu i jego przykazaniom.

"Matko o twarzy jak polska ziemia czarnej" - posłuchaj na YouTube

nd pn wt śr cz pt sb

29

30

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30

31

1

2

3

4

5

6

7

8

9

Dzisiaj: 16.10.2019

Ostatnio dodane