Zmiany w Gościu Niedzielnym
dodane 2018-03-26 11:26
1
Chcielibyśmy, abyśmy się wszyscy cieszyli wszystkimi małymi i wielkimi sukcesami każdego członka naszej fajnej rodziny.
Dlatego musimy się dzielić informacją o napisanych artykułach, zdanych egzaminach, awansach w pracy i innych udanych działaniach ze WSZYSTKIMI w rodzinie.
Także w przypadku większych problemów lub ważnych decyzji może się okazać, że podzielenie się nimi z rodziną może skutkowac dobrymi rozmowami, celnymi poradami a także konkretną pomocą.
Jako rodzina żyjemy w kilku krajach. Jest w tym pewien nieokreślony potężny potencjał dotyczący naszych poczynań naukowych, zawodowych, wypoczynkowych, a także rozwój nas samych i wszystkich naszych dzisiejszych i przyszłych wnuków i prawnuków.
Jesteśmy rodziną. Bądźmy mądrzy.
2
Jestem pełen podziwu dla żydów, którzy bronią Polski przed zjednoczonym żydowskim przedsiębiorstwem "Holokaust" i ich planami zrabowania setek miliardów dolarów z budżetu państwa polskiego za pomocą nowej wersji historii II wojny światowej. Wiedzą dokładnie o co chodzi. I są naprawdę oburzeni.
A ci żydzi, którzy dzisiaj tak walczą medialnie z Polską i oskarżają ją o wszelkie niecne czyny, są potomkami ubectwa żydowskiego, które mordowało Polskich bohaterów od początku wojny przez cały czas komuny w Polsce.
Ten element komunistycznego żydostwa nigdy nie spotkał się z sympatią Polaków. Oni oczywiście wiedzą, że ich nienawidzimy na niezliczone mordy na Polakach i za torturowanie polskich bohaterów. Jak mogłoby być inaczej?
Ale zamiast sprawiedliwie osądzić tych morderców Polska pozwoliła im wyjechać do innych krajów. A oni swoją ucieczkę od sprawiedliwości przedstawiają jako „antysemityzm”, prześladowanie mniejszości żydowskiej, a żydostwo światowe pomimo wiedzy na temat tych morderców chętnie ich broniło. Czy dlatego, że Talmud uważa „goyim” za zwierzęta?
I tak niezliczeni żydowscy mordercy, tacy jak Salomon Morel, który własnymi rękami zamordował około 1.500 ludzi w różnych powojennych komunistycznych obozach koncentracyjnych, z pomocą państwa Izrael nie poniosło żadnej kary za swe komunistyczne bestialstwo, lecz litowano się nad nimi jako ofiarami „antysemityzmu”. A komunistyczne obozy z żydowskimi zarządcami żydzi sprzedaja światu za pomocą potężnej medialnej machiny jako "polskie obozy".
Nigdy już nie pozwalajmy uciekać mordercom, lecz wymierzajmy im sprawiedliwość w kraju ich przestępstw.
3
Nie stać mnie na ekstremalną droge krzyżową z racji odczuwalnych możliwośći fizycznych. Ma się swoje lata. Ale chodzę do centurm miasta na piechotę, a miasto Bielsko Biała to górski teren. Niekiedy jest to wysiłek. Ale z powrotem, wsiadam do autobusu. Jestem wówczas po zakupach tanich, lecz bardzo dobrych, książek wtaniej księgarni i dodatkowy ciężar stanowi pewien kłopot dla moich nie największych wysiłków.
Dzisiaj żona przypomniała, że Wielki Tydzień i zażądała, aby także wracał na piechotę do domu.
Trzeba temu sprostać.
A zauważył ktoś, że bardzo dobre książki i bardzo dobra muzyka niekiedy prawie nic nie kosztuje? Ale może niekiedy ważyć z 3-4 kilo...
4
Po wymianie ks. Garncarczyka jako głównego redaktora Gościa Niedzielnego szybko dają się zauważyć niepokojące zmiany. Stojący za zmianami duchowni myślą pewnie, że nikt tych zmian nie zauważy, ale przecież o tym co jest ukryte, krzyczeć będą z dachów domów na ulicy.
W jaki sposób się one dokonują? Typowym standardowym podejściem jest wymiana bohaterów katolickich na prawie katolickich.
Pojawiają się wywiady z osobami z nurtu liberalnego jak dominikanin o. Zięba, który co prawda bardzo stara się swój liberalizm w wywiadzie pokrywać jakąś półkatolicką otoczką, ale ja wiem co on wyczyniał w przeszłości. Schemat jest ten sam jak przy dokonywaniu zmian w Watykanie. Prawdziwych katolickich duchownych papież Franciszek wymienia na zwolenników homozboczeń i nowych heretyckich kierunków (n.p. w temacie redefiniowania pojęcia rodziny). Ci nowi przyjaciele mają duzo pomysłów na redefinicję katolicyzmu jako wór z niestrawialnymi chorymi ideami wykoślawiającymi Ewangelię. Może zmiany w Gościu Niedzielnym są efektem działania franciszkowej sekty w Polsce?
Pismo naturalnie nie jest jeszcze w kategorii pseudokatolickich szmatławców jak Więź czy Obłudnik Powszechny, czy nawet dominikańskie kontrowersyjne "W Drodze", ale postęp szybko przychodzi, a potem odejść nie chce.
Zakładam, że następne numery Gościa Niedzielnego przyniosą głebokie treści wywodów ks. Lemańskiego i nieszczęśliwego byłego księdza, a obecnie zawodowego homozboczeńca, Charamzy. Zastanawiam się kiedy pierwsi redaktorzy Goscia, którzy są przecież katolikami, zaczną opuszczać redakcję tego pisma z własnej nieprzymuszonej woli....
Ks. Garncarczyk wywindował tygodnik na czołową pozycję w tej klasie. Kiedy spadnie jego popularność o połowę? Zakładam, że przy obecnym rozmiękłym kursie dokona się to w ciągu roku - to znaczy, w przyszłym roku o tej porze popyt zmniejszy się o połowę.
Ja go jeszcze kupuję.... Jeszcze.