Jaś i Jan - fr_giovanni

Pytanie Jasia do Jana (90)

dodane 09:56

„Następnie wyznaczył Pan jeszcze innych siedemdziesięciu dwóch i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. Powiedział też do nich: żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. (Łk 10,1-3)”

 

*************

Jasiu: Janie to wielki dar, jeśli ja czuję się potrzebny.

        Jeśli mnie ktoś posyła do specjalnego zadania.

   Jan: Jasne, każdy człowiek nie jest czymś

         przypadkowym, każdy z nas, Ty i ja jestem

        dokładnie potrzebny i nie jestem czymś stworzony

         przy okazji czegoś.

Jasiu: To jak znaleźć sens istnienia, dla kogoś kto uważa,

        że samo istnienie dla niego to nic nie znaczy lub

         uważa, że jeśli nic nie mogę fizycznie robić, to nic

         nie czynię?

   Jan: Jest Jasiu jedno powołanie, jedno posłanie, które

         nigdy nie będzie skończone i nigdy nikt go nie

         pomniejszy. W tej pracy zawsze będzie mało

         robotników. To specjalne zadanie dane każdemu

        w dniu jego narodzin, to powołanie do miłości

        przez Miłość.   

Jasiu: Czyli każdy może być robotnikiem na wielkich

        żniwach miłości?

  Jan: Tak. Moje istnienie, radość z istnienia, wielbienie

         jest wielką pracą w „winnicy miłości”. Trwając w

         miłości, tym samym sieję tę miłość, aby w innych

         wydawała owoc. Każdy z nas jest „ziarnem

        miłości” dla wspólnego „chleba miłości”

Jasiu: Czyli każdy człowiek, mieszkający w oddalonym

       miejscu na Ziemi, samotny, przykuty do łóżka,

       niesprawny,  może w tym najprostszym zadaniu już

       uczestniczyć w posłaniu na „pracę i żniwa w winnicy

      Miłości”?

  Jan:  Tak. I to jest piękne!

nd pn wt śr cz pt sb

27

28

29

30

31

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30

1

2

3

4

5

6

7

Dzisiaj: 18.11.2019