Jaś i Jan - fr_giovanni

Pytanie Jasia do Jana (85)

dodane 09:52

„Na to szemrali faryzeusze i uczeni ich w Piśmie i mówili do Jego uczniów: Dlaczego jecie i pijecie z celnikami i grzesznikami? Lecz Jezus im odpowiedział: Nie potrzebują lekarza zdrowi, ale ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem wezwać do nawrócenia sprawiedliwych, lecz grzeszników. (Łk 5,30-32)”

 

*************

Jasiu: Janie trochę się pokłóciłem dziś z księdzem,

        naszym katechetą, a może nie tyle co się

        pokłuciłem, co mu nawtykałem ze złością swoje

        racje. Bo się nie szanuje. <wnerw>

  Jan: Dokuczał Ci?

Jasiu: Nie, ale powiedziałem mu, że mam dość tego, że

        przychodzi do nas do klasy, skoro później tyle

         zamieszania. <uoeee>

  Jan: To chyba normalne?

Jasiu: Może, ale to nie tylko to - w ostatnią niedzielę

         poszedł też do pobliskiej restauracji, ponoć szukał

        niektórych mężów płaczących żon, które czekają

        całymi niedzielami na nich. Po czym poszedł na

       spotkanie z byłymi więźniami. A wczoraj widziałem

        go jeszcze jak siedział wieczorem ma MG, jakby nie

        miał co robić. Po co tam się pcha i lezie, jeszcze go

        w internecie brakuje, powinien dbać o swoją

        reputację i chodzić tylko tam i do tych co są

       wporządku, a tak sieje zgorszenie, a w dodatku

        jeszcze w sieci.

   Jan: Chyba ten znajomy Twój ksiądz ma pecha.

Jasiu: Pecha to chyba ja mam z nim.

 Jan:  Trochę mu współczuje, bo gdyby tylko słuchał

          Ciebie musiałby by być obłudnikiem i kłamcą i być

         nieposłusznym swojemu Mistrzu. Niestety Jezus

         też tak czynił, co sam widzisz w powyższej

          Ewangelii.

Jasiu: W jakim sensie?

   Jan: Bo oprócz wspomagania tych „sprawiedliwych”

          ma nawet niejako obowiązek iść i być tam, gdzie

          mówisz.

Jasiu: Obowiązek dla niego to być w kaplicy i modlić się.

 Jan: Tak – i zapewne to czyni – byś Ty chciał i poczuł

        pragnienie „lekarza-Jezusa”, bo on sam też nie

         wiele może.

Jasiu: Ok’ Zadzwonię do niego, bo mi teraz głupio. (……)

        Niestety chyba dziś nie pogadam, odebrała

         gosposia i powiedziała, że ksiądz poszedł do

        kaplicy na wieczorne rozmowy ze swoim Mistrzem.

        Hmm….może o mnie coś Mu powiedział? <mysli>

  Jan: Pewnie tak……by jeszcze mógł więcej Cię kochać!

Jasiu: <ostr>

nd pn wt śr cz pt sb

27

28

29

30

31

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30

1

2

3

4

5

6

7

Dzisiaj: 18.11.2019