Jaś i Jan - fr_giovanni

Pytanie Jasia do Jana (81)

dodane 09:39

„Poszedł więc z nim, a wielki tłum szedł za Nim i zewsząd na Niego napierał. A pewna kobieta od dwunastu lat cierpiała na upływ krwi. Wiele przecierpiała od różnych lekarzy i całe swe mienie wydała, a nic jej nie pomogło, lecz miała się jeszcze gorzej. Słyszała ona o Jezusie, więc przyszła od tyłu, między tłumem, i dotknęła się Jego płaszcza. Mówiła bowiem: żebym się choć Jego płaszcza dotknęła, a będę zdrowa. Zaraz też ustał jej krwotok i poczuła w ciele, że jest uzdrowiona z dolegliwości. A Jezus natychmiast uświadomił sobie, że moc wyszła od Niego. Obrócił się w tłumie i zapytał: Kto się dotknął mojego płaszcza? Odpowiedzieli Mu uczniowie: Widzisz, że tłum zewsząd Cię ściska, a pytasz: Kto się Mnie dotknął. On jednak rozglądał się, by ujrzeć tę, która to uczyniła. Wtedy kobieta przyszła zalękniona i drżąca, gdyż wiedziała, co się z nią stało, upadła przed Nim i wyznała Mu całą prawdę. On zaś rzekł do niej: Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź uzdrowiona ze swej dolegliwości! (Mk 5,24-29)”

 

*************

Jasiu: Wiesz co, wydaje mi się, że Jezus w tej Ewangelii

          szedł jednak gdzieś na pustyni, a nie w mieście.

  Jan: Czemu tak myślisz Jasiu?

Jasiu: Bo skoro się tylko ta jedyna kobieta dotknęła, to

         znaczy że był wielki luz i musiała ona specjalnie

         podejść by się dotknąć.

  Jan: Chyba nie, o ile mi wiadomo Jasiu, to w mieście

         gdzie była ta scena, są bardzo wąskie uliczki,

         raczej te tłumy się pchały jeden na drugiego, jak

         po Mszy w niedzielę w naszym kościele.

Jasiu: To znaczy, że  Jezusa setki ludzi dotykało i się

          ocierało o Niego?

  Jan: Jasne!

Jasiu: To czemu Ewangelista kłamie, że tylko ona się

          dotknęła?

  Jan: To był Jasiu „dotyk wiary” tej kobiety. Ona

         uwierzyła kim On jest. Możemy w życiu ocierać się

         o samego Boga, ale jeśli nie będziesz miał wiary to

         będzie to zwyczajny dotyk tłumu.

Jasiu: A jak to ma się do naszego życia?

  Jan: Taki najprostszy Jasiu obraz, to przykładowy

        udział nasz we Mszy św. Czasami może nas być w

        kościele tłumy....a ile z nas „dotyka Boga”.

Jasiu: Hmm....nie moja obecność jest źródłem

        uzdrowienia i Mocy ale wiara w obecność KOGOŚ

        większego.

nd pn wt śr cz pt sb

27

28

29

30

31

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30

1

2

3

4

5

6

7

Dzisiaj: 18.11.2019