Tu i teraz.

dodane 01:11

W refleksji odchodzenia ...

Dzisiaj przeczytałem informację o śmierci 4 letniego chłopca w rybnickim szpitalu. Nie dowierzałem patrząc na zdjęcia. Do mózgu stopniowo docierała prawdziwa interpretacja faktów. To chłopiec, którego spotykaliśmy w ośrodku. Zdarzało się, że miał zajęcia w tym samym dniu, o tej samej godzinie co mój syn. I rozmowy i obserwacja Jego mamy, która bardzo o niego walczyła. Kochając tak po ludzku, walczyła o niego, aby autyzm tego chłopca, choć mozolnie, ale jednak się cofał. Krwawi moje serce z powodu śmierci tego malucha. Byli prawie rówieśnikami. I choć rozum mi mówi, że codziennie na onkologii i innych oddziałach umierają dzieciaki, to tu tak mocno, doświadczalnie dotykam tej konkretnej ludzkiej tragedii i tajemnicy śmierci. Modlę się za Niego i Jego rodziców. Tak po ludzku nie potrafię sobie wyobrazić ogromu cierpienia z powodu straty dziecka. I właśnie dziś szczególnie doświadczam, w tych okolicznościach, jak często czynię własne życie pozbawione wartości. Jak mało kocham, jak mało jestem w stanie oddać, jak mało potrafię być na drugim planie, jak mało potrafię to życie uczynić wartościowszym. Przecież mimo, że doskonale w teorii wiemy wszyscy o tym dobrze, to często do nas nie dociera, że nie mamy żadnej gwarancji, że jutro będzie nam dane. Dlatego tak ważne jest właśnie tu i teraz. Niech te tu i teraz będzie najlepsze, jakie tylko potrafimy dać z głębi serca. Bez asekuracji i kalkulacji.   

https://www.youtube.com/watch?v=JxPj3GAYYZ0

nd pn wt śr cz pt sb

30

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

11

12

13

14

15

16

17

18

19

20

21

22

23

24

25

26

27

28

29

30

31

1

2

3

4

5

6

7

8

9

10

Dzisiaj: 17.07.2019

Ostatnio dodane