Archiwum dla miesiąca: Maj 2018

Lenina Trzecia

UWAGA MOŻE BYĆ SPOILER ALBO NIE

Ewoki jako symbol Vietcongu walczącego z USA to były jeszcze jakieś takie subtelne i wyrafinowane. Teraz zaś Disney wali nam rewolucję w każdym filmie prawie. W Thorze Ragnaroku była, w Ostatnim Jedi było wyzwalanie zwierzaczków i w Hanie Solo tez jest. A my wiemy, z czym się wiąże taka rewolucja: mordy, rzezie, zniszczenia, Cud nad Wisłą w 1920 itp. Bolszewia nadciąga i trzeba walczyć. Pozytywnego odbioru owe rewolty zatem nie spowodują. Tym bardziej prostactwo ich prezentowania. Ciekawe, wątek rewolucji bolszewickiej jest raczej pomijany w recenzjach i opiniach. O czymś to świadczy jednak... Jakby trzeba było stanąć do walki w 1920 roku to po której stronie my byśmy stanęli a po której oni?

Co tam mamy dalej? Klapę finansową. Podejrzewam, że w grę weszły tu jakieś wewnętrzne rozgrywki wewnątrz Disneja i był sabotaż. Zacznijmy jednak od scenariusza. Okazuje się, że jedna osoba nie podoła (w tym wypadku Lawrence Kasdan, wsparty synem Jonem). Podobnie George Lucas nie podołał w częściach I-III (które są częściami 4-6), bo nie było nikogo, kto by mógł mu uwagę, że są słabizny.

 

 

 

https://youtu.be/jPEYpryMp2s

Żeby zadziałało to efekty pracy scenarzysty powinny być ocenione przez reżysera, producenta, kogoś tam jeszcze, którzy powinni słabe fragmenty odrzucić i zasugerować inne. Z kolei scenarzysta powinien ocenić ich zmiany i zrobić korektę itd.  Trudno taki efekt osiągnąć, bo najczęściej wszyscy kopia dołki jedni pod drugimi i dobre rzeczy wykreślają, a zostawiają słabizny. Kontrolowany Lucas był w stanie stworzyć lepsze historie niż niekontrolowany.

No i mamy znienawidzoną przez szerokie kręgi odbiorców producentkę Kathleen Kennedy, która stoi za tymi wszystkimi pierdołami. Nie potrafi dobrać reżyserów, przy każdym filmie chyba zmienia w połowie kręcenia. Wnioskuję stąd, że nie potrafi ona przedstawić oczekiwań, celów, środków. tzn coś tam mówi, oni to robią, po czym się okazuje, że nie o to chodzi. Ma się trzymać rewolucyjnej linii wytwórni i tyle. Pierwsza trylogia (która jest drugą) opierała się na kulturowych archetypach cywilizacji białego człowieka jednak. Obecna to jednak jest gender-srender i marksizm zwykły. Naprawdę myślicie, że szerokie kręgi odbiorców z upodobaniem przejmą się jakimiś kajdanami i ich zrzucaniem? Abstrakcja.

Widać było wyraźnie, że Disney  chce skończyć ze starymi Gwiezdnymi Wojnami, wykończyć bohaterów, zmienić zasady, na których było zbudowane to uniwersum, a w zamian wprowadzić swoje, kompletnie bezsensowne. Han Solo to film, będący powrotem do tamtych czasów. Dlatego nie mieli serca do tego i wyszedł taki trochę koszmarek.

W Marvelu faktycznie udało się osiągnąć efekt konwergencji, czyli jedne film nakręcił drugi, a te: nakręcają inne. Tutaj zaś nie widzę sposobu, w jaki Ostatni Jedi miałby nakręcić tzw "hype" na Solo. Nawet trailera przed seansem nie było. Nie wiążą się te filmy ze sobą tematycznie, chronologicznie i w ogóle. Krótkotrwała promocja nie przyniosła efektów. Ludzie się przyzwyczaili, że Star Wars są w grudniu. No i macie. Sam film nie pomaga w przezwyciężaniu tych trendów.

II

Ostatni Jedi został uratowany przez Marka Hamilla, którego kreacja Luka Skywalkera powaliła. Są tam momenty beznadziejne i nie nadające się do oglądania, a są super. W Hanie Solo dna i mułu jest mało, nie ma tam też scen powalających. Tera spoilery kurde polecą chyba:

Gdyby owa Qi'Ra, zwana dalej Kirą, była konsekwentnie nieczułą w stylu Carmen czy coś, wykorzystującą facetów do polepszenia swej sytuacji, fabuła by zyskała. A tak to taka łzawa panienka. jest ona jakimś geniuszem, wyciągnięta z jakiejś dziury po 3 latach staje się takim mentatem, doradcą kreatywnym? Weźcie. A tak swoją drogą: czy w Gwiezdnych Wojnach istnieje poczta i można wysyłać listy?

Problem z kolejnymi filmami jest taki, że muszą wymyślić coś nowego, a że ciężko z sensem dumać to absurdy wymyślają. Zawsze odpalali statek kosmiczny i on śmigał w kosmos a teraz jakieś problemy z paliwem stworzyli. A Ostatni Jedi jak w tym świetle wygląda? Przecież wystarczyło wysłać Finna z kanistrem po paliwko i mogli uciekać. Z kolei w Łotrze 1 przemieszczają się między gwiazdami praktycznie natychmiastowo. I tak się będą wikłać w różnych absurdach jak dawny kanon, czyli tzw. Legendy. Jednym z największych absurdów było utrzymanie Maula przy życiu i to zostało utrzymane. A co się stało z drugą polową Maula? Trochę mniej bezsensowny Snoke też mógł przeżyć...

W tych Legendach Luke przeszedł na ciemną stronę - proszę aby pamiętali o tym hejterzy Ostatniego Jedi.

Tymczasem teraz kosmos wygląda jak jakaś kopalnia, co jest bezsensowne. Tunel wygląda jak autostradowy, z lampkami itp. Gwiezdny niszczyciel się w owym tunelu z bidą mieści, ale jest. Porażka kreatywna. A brak wyobraźni przejawem disnejozy jest. Aby widz mógł zrozumieć historię świat przedstawiony musi być podobny do USA. Kosmici mogą być niebiescy, zieloni, etc ale wszystko jest tam jak w USA. Nawet miniówy takie same. Takie mają tam podejście do kreacji. A my mamy ocean Solaris który jest inny i to męczy. Swoją drogą czytałem ostatnio kolejny raz Solaris Lema i się świetnie czyta. Nie ma porównania z płodami literatury starłorsowej. Polecam.

 

 

 

https://youtu.be/MmPPxQnaGDY

Tak. niech kosmos będzie kosmiczny. W tym kosmosie młody Han Solo daje radę jako Han Solo romantyczny. Piegowata nie daje rady i to jest bez sensu. Chociaż może odreagowują traumy kolonializmu czy niewolnictwa? U nas tego nie było, więc nie rozumiemy. Zdjęcia słabe, kolorystyka taka sobie. Czy jest za ciemno? W 2D nie. Co tam daje radę to spotkanie Hana z Czubaką. Pociąg nie daje rady bo jest za prymitywny. Podobnie pościgi autami i te kosmiczne tropiące dobermany.

Auto Hana, widoczne w trailerach, wygląda za współcześnie. Nawet biegi ma. W pierwszej trylogii nie eksponowali kierownic, aby uzyskać wrażenie odmienności. Podobnie dali bezsensowne maszyny kroczące, które w owym czasie były futurystyczne. I robiło to wrażenie inności. A film się na wrażeniach opiera. Han Solo nie stwarza wrażenia, że dzieje się w odległej galaktyce. Una s za parę lat - może. Ale nie tam. Świniaki z Powrotu Jedi już są lepsze.

Sama fabuła, pomijając Rewolucję Październikową i seks z robotami, daje radę. Ogląda się to i nie miałem wrażenia, że robią ze mnie idiotę jak w Ostatnim Jedi, gdzie pogoń była żenująca. Ale jak widać dla kolektywu to za mało. Jednak twierdzę, że maj nie jest dobrą porą na Gwiezdne Wojny. I chciałbym zobaczyć to, co ci wywaleni goście nakręcili. Może i było lepsze. Dlaczego mam wrażenie, że "Han Solo: Gwiezdne wojny - historie" został nakręcony na odwal się?

31.05.2018

Taranem w PiS? Zmurszałym jednak.

Stawiam śmiałą tezę: gdyby opozycja nie robiła nic przez te 2 lata to miałaby teraz lepsze perspektywy niż ma teraz, po tych licznych ciamajdanach i innych wyskokach. Jakby trzymali jęzory za zębami i nic ani mru mru. Obecne notowania PiS to w 80% zasługa opozycji. Zrobili co prawda tego pińcset plusa itp ale to wszystko mało.

PiS zaś stoi w obliczu dylematów wynikowych: kształt przyszłego sejmu zależy nie tyle od wyników osiągniętych w wyborach przez kaczyzm, ale od tego, kto wejdzie, kto wpadnie pod próg itp. Przy czym nieprawdopodobne raczej jest, aby kaczofoby zaorały się tak jak ostatnio. Mając w pamięci styl swe klęski raczej się zmobilizują do sensownego działania. Czy się tu mylę? Powtórzyliby mimo wszystko tą manianę? Z drugiej strony po stronie pisowców aktywni byli zwolennicy Antoniego Macierewicza, którzy robili darmową popularkę Kaczorowi. Teraz są wewnętrzną opozycją. Widać to na tzw. Twitterze. Nie można lekceważyć sobie entuzjazmu. Entuzjazm cechował elektorat pisiora i przeważył wynik wyborów. Tamte wpadły w defetyzm co przełożyło się na takie a nie inne wyniki i samodzielne rządy.

Drugim ciekawym zagadnieniem - godnym panelu dyskusyjnego - jest utrata przez elity kompradorskie zdolności do pełnienia funkcji elitarnych. Obserwuję je ostatnio i co jeden to lepszy. Wysiłek ętelektualny starcza tylko na wyzwiska. Jednego nazwa MakDonaldem, innego KFC, innego faszystą, innego tym, innego owym. Nie są zdolni do podstawowej refleksji i pytania fundamentalne pozostają bez odpowiedzi. Choćby te z poprzedniego wpisu:

  1. Dlaczego Tusk i Kopacz nie dali piniendzy niepełnosprawnym?
  2. Dlaczego obraz Kaczora jest niespójny? Jak jest on Pol-Pot i teraz jest gorzej niż w Generalnej Guberni to nie można od niego oczekiwać kasy dla niepełnosprawnych.

Używanie różnych tam takich grup jako tarana kaczofobicznego nie wychodzi jakoś i nie tłumaczą, dlaczego. Owi protestujący pod sejmem cieszyli się pewnym kapitałem społecznym i też on został roztrwoniony. Mieli obiecane, ogólnie mają ciężko, PIS daje kasę, której wcale nie obiecywał i nie musi dawać, jak owa wyprawka szkolna 300 zł. A niepełnosprawnym obiecał. Skończyło się na wezwaniach do niewybierania pisistów itp. Wyszły związki protestu z KODomią. Przyszła Scheuring-Wielgus do Mazurka: https://youtu.be/QV81snqs5Zw

 

 

 

Skąd się to wszystko bierze?

II

Wracając do Damy z Łasiczką: nieprawdą jest, że była państwowa bo nie była. W sytuacji, w której Fundacja Czartoryskich straciła serce do zajmowania się tą kolekcją mogła żądać piniendzy na utrzymanie zabytków z uzasadnieniem, że nie ma. I co? I kasę by miała i kolekcję.

Naprawdę myślicie, że takie szpece jak Balcerowicz z Lewandowskim nie znalazłyby sposobu na wyprzedanie tej kolekcji za granicę? Że parę wpisów w statucie by powstrzymało? Że ewentualne sądy by nie klepnęły? Weźcie.

III

Pora teraz na toczenie beki z lokalnych gwiazd Targowicy na Salonie24 Syzyfa i Lchlipa, epatujących kolektyw wynurzeniami niejakiego Szułdrzyńskiego i innymi pierdołami. Miarą pustki waszego intelektu jest bezsilna miotanina połączona z niezdolnością do odniesienia się do podstawowych problemów. Niezdolność ta jest typowa dla obozu kompradorskiego, który zatracił zdolność do wyrażania jakichkolwiek myśli, z powodu braku tychże. No słabo. Tyle o was.

IV

Obóz rządzący, epatujący ostatnio swoim rozpasaniem, powinien akcentować problem zwalczania polonofobii. Na różne takie zaczepki, że antysemityzm się szerzy powinni odpowiadać, że najważniejsze, aby antypolonizm się nie szerzył. I niech tamci się nakręcają, że antypolonizm nie ważny. Na pewno elektoratowi się takie tezy spodobają. Niestety PiS do takiej rewolucji zdolny nie jest.

V

Jak już kreujecie w swej propagandzie kogoś na krwiożerczego Hannibala Lectera to nie przyczepiajcie się, że puszcza pralkę po 22. Tak wygląda w przenośni problem opowieści opozycyjnej. Pokazuje tu poprzez analogię niekonsekwencję, powodującą słaby przekaz. Panel dyskusyjny KODu se zróbcie o tym.

 

31.05.2018

Lepperówa i Dama

Siemka kaczofoby!

Nie uzyskałem jakiejś sensownej odpowiedzi na kwestię poniższą:

Ustalmy podstawowe fakty: europejska elita Donald Tusk nie dał piniendzy niepełnosprawnym, o czym wiemy stąd, że nie dostają. Czy zatem winni oni oczekiwać piniondza od straszliwego Kaczafiego, który nie jest europejską elitą? Lepperówa powinna jechać protestować do Brukseli, gdzie jest Tusk, który jej nie dał. Przecież żyliśmy w złotych czasach, jak oświadczył Bronek. I nie było na niepełnosprawnych? Rostowski nie miał?

Teraz nie ma złotych czasów a są mroczne czasy Imperium i oczekiwanie piniendza jest niepoważne. Nawet jeśli kaczyści coś tam obiecywali to jak można brać piniondze od rezimu gwałcącego konstytucję i duszna atmosferę? Przecież jest gorzej niż za okupacji. Przecież ma być jak było. Kaczor to Hitler, Stalin, Pol-Pot w jednym. I od takiego brać kasę?

Tu się kłania dialektyka delegimatyzacyjna: obecny reżim jest reżimem pisoskim więc trzeba fikać, bezpośrednio stosować konstytucję, protestować, knuć, itp. Ale piniondze można brać?

Nie kumacie, że to się nie dodaje (jak mawia Max Kolonko)? Straszliwy reżim z jednej a kasa dla niepełnosprawnych? Zarzut z kasy by był właściwy, gdybyśmy roztrząsali stopień dobrotliwości Kaczora, że tam pińcset plusa dał a tu nie dał. Ale jeśli Kaczor potwór to co to jest za zarzut? Elektorat się tu dobrze orientuje w sytuacji. Zarzuty muszą mieć jakiś wspólny mianownik.

Z drugiej strony rozwydrzyliście pisiora. Wasz schemat działania był tu podobny jak w przypadku lekarzy-rezydentów o których już nikt nie pamięta. Organizujecie jakiś protest społeczny, na rzecz grupy społecznej. Animuje go grupka kaczofobów i kaczyzm tylko czeka, aż to pęknie. Np. zacznie nawoływać do niewybierania pisowców do samorządów. Itp. Tak jak ostatnia lepperówa. Portret psychologiczny protestu jest łatwy do zidentyfikowania" zanadto to wszytko śmiałe i koderskość wychodzi od razu dzięki pyskówkom. No i się zawiesiło. Teraz zostaje tylko reset. Widać, że nie chodzi o żadne kwestie społeczne tylko o obalenie kaczyzmu, który ma legitymację demokratyczną. Słabe ot jest i zwiększa szanse PiS na 2 kadencję.

II

Sprawa Damy z Łasiczką pokazuje typowe zamiłowanie podległościowców (czyli was) do wałka. Możemy się tylko domyślać alternatywnego i upragnionego scenariusza: od owej Fundacji Czartoryskich kolekcje kupuje zagraniczny kontrahent za grosze. Oczywiście obiecuje rozwój, to tam to siamto jak zawsze. Z 83 000 częściowo nieskatalogowanych zabytków cześć tam rozkradną, część sprzedadzą i już będą na plusie. Łasiczka dostanie pozwolenie na czasowy wywóz i już z niego nie wróci. Stosowny minister oświadczy, że smutno mu ale nic nie może zrobić.

Nie oszukujmy się takie są wasze oczekiwania.

Tymczasem pisiory kupiły kolekcję za bezcen. Wzbudza ten zakup zatem słuszne oburzenie, bo wyprzedawać trzeba co się da a nie dokupować. No ten reżim musi upaść. Szczególnie, że owa Fundacja Czartoryskich straciła do tego zapał i się chciała pozbyć. I przy okazji nie udało się rozkraść i wywieźć. Balcerowicz z Lewandowskim nie posiadają się z oburzenia.

I tu też nie przedstawiacie kontrargumentów dobrych. Że coś tam w statucie nie pozwala, że to, że sio. A w grę wchodzi unikalny obraz wart miliardy. Coś się tam by wymyśliło, Balcerowicz z Lewandowskim są w te klocki dobrzy. Czy przejęcie fundacji przez kogoś innego, czy coś tam. Fundacja owa straciła ochotę do zajmowania się inkryminowanymi zabytkami i dlatego coś trzeba było z tym zrobić. PiS zrobił coś odwrotnego niż tamte: nie wyprzedał za grosze a kupił za grosze. I to powoduje furię. mamy tu 2 przyczynki do przyszłego tryumfu Kaczyńskiego we wyborach.

28.05.2018

Lewica niepodległościowa

Kaczyński to nie jest niestety polityk formatu Orbana, który nie pękał to raz, a dwa, wiedział co trzeba zmienić, gdzie  i jak. A ci to tylko kłapią paszczą i co? Nie ma sensu większość konstytucyjna, bo nie będą umieli stworzyć konstytucji, która będzie lepsza od obecnego nieszczęsnego tworu. Niechby zaczęli ćwiczyć budując taczki i jak się nauczą to może do czegoś bardziej zawiłego niech się wezmą. Ja jednak nie o tym:

Zarysowałem podział areny politycznej na obóz podległościowy i niepodległościowy. Jak wiecie podległościowcy rozbijają się na centrum i lewicę a niepodległościowcy na prawicę, centrum i lewicę. Podział ten już był w 1920, gdzie jeden taki poseł opiewał w sejmie armię bolszewicką, że niby nadciąga wyzwoliciel itp. Teraz się to pogorszyło i jakby przyszło zawalczyć w rzeczonym 1920 roku to Armii Czerwonej znalazłaby sporo chętnych u nas. w każdym bądź razie PiS zawodzi obecnie i Prezydent Andrzej Duda tez zawodzi. Chociaż jeżeli ów burmistrz  Fulop zmieni swe stanowisko o 180 stopni to ocena tych działań się zmieni. Prawdopodobnie Fulop został wkręcony przez jakąś kodziarę, poszlaki już są. No zobaczymy, może się przyczaił a może nie.
U nas w kraju PiS dał milion złotych profesorzycy Engelking, która zasłynęła ze swoich wynurzeń:

https://youtu.be/MPKkEuJHvXY

Krytyka pisiorów jest tu powszechna i słuszna, nie będę zatem jej powtarzał. Nie doceniacie jednak pewnych pozytywów: dzięki tryumfowi Kaczora w telewizji padają tezy, będące niewyobrażalną wcześniej myślozbrodnią, m. i. że poczynania Żydów to jest po prostu gangsterka. Itp. Trzeba to trochę docenić. Niestety za mało to jest, za mało:

II

Potrzeba zdefiniowania naszego interesu narodowego, ze najbardziej nam przeszkadza antypolonizm i katofobia. I wedle stosunku do Polaków oceniamy a nie wedle stosunku do Żydów. A Żydzi niech tam sobie oceniają według stosunku do Żydów. Jednak najgorszą emanacją ksenofobii jest wspomniany antypolonizm. I jak ktoś chce u nas cokolwiek załatwić to się musi wykazać zwalczaniem antypolonizmu. Teraz zaś jest odwrotnie, co opisuje teoretycznie koncepcja "rodzimej kanalii", której nie będę tu opisywał. Przyznaje obiektywnie, że Kaczor ma tu trudniej niż Orban, bo u Orbana cała opozycja wychodzi protestować a u nas co prawda zaangazowanie mniejsze, ale do judzenia gdzie się da pełno chętnych. Zalinkuję tu znanego red. Ziemkiewicza, z lubością owe kanalie analizującego:


http://fakty.interia.pl/opinie/ziemkiewicz/news-tozsamosc-z-banki,nId,2582949

https://www.wsensie.pl/polska/28481-ziemkiewicz-dla-wsensie-pl-wszyscy-nas-wykorzystuja-i-maja-nas-za-idiotow-ktorzy-wykorzystywac-sie-daja

To co on tam wypisuje:

Taki tradycjonalistyczny, romantycznie rozumiany, ale w gruncie rzeczy oni wierzą w te same mity, w giedroyciowską naiwną wizję polityki wschodniej, właśnie w to wspomniane przeze mnie inteligenckie spojrzenie na politykę, jak na spotkanie towarzyskie przyzwoitych ludzi u cioci na imieninach. Jak my jesteśmy mili, to wszyscy są mili, wszyscy przestrzegają jakiegoś niepisanego kodeksu zachowań i wszyscy chcą się zachowywać przyzwoicie, bo nie wypada zachowywać się inaczej niż przyzwoicie. To wszystko się na politykę PiS przeniosło. PiS kultywujący to, co nazywa dziedzictwem Lecha Kaczyńskiego, a co tak naprawdę jest poprawioną o patriotyzm wizją Polski à la Unia Demokratyczna z początków lat 90. PiS po prostu nie jest zdolny do rozwiązywania takich problemów, ponieważ z zasady odrzuca realizm. Żyje w świecie pewnych wyobrażeń o polityce, a nie w świecie realnie istniejącej brutalnej walki politycznej, w której Polska jest obiektem ataków z różnych stron.


to prawda jest. Niech ktoś zrobi tabelkę realną pokazująca zagadnienia polityki zagranicznej. Z Iranem nie mamy żadnych punktów spornych np. I tu jest piana: Iran niedobry, musimy się zaangażować przeciw Iranowi. A co będziemy z tego mieć? Z kolei z Izraelem mamy poważny konflikt interesów. I tu też będzie piana, że co z tego? Z Chinami za to nie mamy konfliktu. Ciekawy przedmiot do analiz tu jest. PiS ich nie jest w stanie przeprowadzić bo funkcjonuje na zasadzie oburzenia się jak Michnik. Albo ich coś oburza albo nie. A w sumie to Unia Europejska chce nas wykończyć.

III

W sumie to nie chce mi się aktualności komentować, bo to co się dzieje to nic nowego nie jest. Stare ataki na Polskę i po staremu PiS pęka. Gliński do wymiany a Dudzie dam jeszcze szansę. Przejdę zatem do omawiania niepodległościowego podziału politycznego:

PiS będzie musiał w przyszłej kadencji stanąć w obliczu konieczności zaprezentowania prawdy. Prawdy, że jest lewicą i zdefiniować się jako lewactwo. Dodatkowo zawalą się elektryczne autka. Bidoki będą dopłacać do zabawek dla bogaczy. Zwierzęta futerkowe i Lichocka, stanowisko wobec aborcji - to wszystko będą musieli przetrawić. Mam nadzieję, że w wyborach samorządowych dostaną bęcki, czyli wygrają, ale znajdą się w obliczu koalicji tamtych. I w opozycji się ostaną. Może to otrzeźwi. Każdemu zwolennikowi nowego lotniska polecam zaś wizytę na stacji Łódź Fabryczna.

Dufam, że świadomość rzeczywistego podziału politycznego utrwali się w społeczeństwie. Ugrupowania niepodległościowe muszą utworzyć wspólny front przeciw podległościowcom na gruncie wspólnych wartości niepodległościowych. Wewnętrznie jednak powinna się tu ukształtować normalna debata publiczna na osi prawica-centrum-lewica gdzie prawicowcy będą konkurować z lewicowym PiS. Podległość zaś będzie tu wierzgać bezsilnie. Nadchodzi zatem czas ciężkiej próby dla wszystkich. No zobaczymy.

18.05.2018

Wolnościowcy a obóz niepodległościowy

Pocieszę was pisząc, że pozytyw jest taki iż spora część działaczy niepodległościowych miała w życiorysie działalność w Targowicy. Ale Polska musiała paść by okazało się dowodnie fiasko tejże Targowicy, więc jest to średnie pocieszenie. Musieli na własnej skórze odczuć, do czego doprowadzili. Przykładowo  Wybicki czy Dąbrowski? Który z nich? Ludzie mówią, że historia jest nauczycielką życia, ale nikogo jeszcze niczego nie nauczyła. Inni zaś wywodzą, że historia powtarza się jako farsa. No zobaczymy.
Jak wiecie podstawowy podział polityczny obecnie to podział na obozy niepodległościowy i podległościowy. Z moich obserwacji wynika, że tak zwani "wolnościowcy" średnio są tu zorientowani, czyli nie mają o niczym pojęcia. Wolnościowiec musi być w obozie niepodległościowym, bo obóz podległościowy robi co każą i nie ma nic do gadania. Teraz mają gorzej bo za czasów Geremka i starań o członkostwo w UE nie było żadnej dyskusji: trzeba było wprowadzać  co UE każe i bez dyskusji. Po akcesji okazało się, że mamy jakiś głos itp. i można fikać. I te wierzgania bardzo bolą podległościowców. W każdym razie nieuchronny wniosek jest taki, że wolnościowcom bliżej do PiS niż do tzw. łżeliberałow podległościowych. Paradoks taki tu jest, który widać po ustawieniu hierarchii  wartości. PiS z kolei próbuje zmonopolizować obóz niepodległościowy suponując, że kto się z Kaczorem nie zgadza to jest podległościowiec.

Tymczasem autka elektryczne, zakaz zwierząt futerkowych, podatek od benzyny 10 gr/litr, nieszczęsna Polska Fundacja Narodowa w żaden sposób nie wynikają z niepodległości, a po części są z nią sprzeczne. Jeśli PiS chce się odwoływać do solidarności obozu niepodległościowego to niech nie szantażuje, tylko niech się powstrzyma od swoich lewicowych pomysłów na rzecz konsensusu niepodległościowego. PiS popadł zresztą w zadyszkę i przestał realizować obietnice kampanijne, do których realizacji jest w pewien sposób zobowiązany. A robi rzeczy, do których nie jest zobowiązany. Np wyprawki 300 zł nie było dla uczniów a pomoc dla niepełnosprawnych dorosłych była. Mylę się? Zakazu zwierząt futerkowych nie było na pewno. No i co?

II

We Włoszech problem był podobny: komuniści mieli za czasów zimnowojennych 20 czy nawet 30 procent i te procenty były wyłączone z normalnej działalności parlamentarnej, czyli z koalicji. Jest to jedna z przyczyn włoskiego permanentnego kryzysu w owych czasach. Jakieś analogie zatem są. U nas  w ostatnich wyborach podległościowcy dostali 48% (PO, .N, PSL, SLD TRUP Zielony, RAZEM). Do sejmu na szczęście nie weszli wszyscy, ale i tak widać, że aby to zrównoważyć konieczny jest wspólny blok niepodległościowy, od prawicy do lewicy. A tak się nie da. Wspólny fundament to za mało.

Wolnościowcy mogą działać tylko w ramach obozu niepodległościowego, czego przykładem jest działalność Stanisława Michalkiewicza. Pora, abyście to pojęli.Teraz się będę skupiał jednak na walce między obozami.

06.05.2018

© Copyright 2010; Smocze Opary. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Przemijanie ma sens | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd