Św. Józef

Św. Józef - patron dnia dzisiejszego. Jakim był mężczyzną? Musiał być bardzo dobrym, skoro Bóg przeznaczył go na męża dla Maryi. Musiał być wyjątkowy, skoro zgodził się, aby Maryja pozostała Dziewicą. Przecież nie chodziło tylko o sprawy kontaktów cielesnych, ale także o to, że tym samym pozbawiał się szans na bycie ojcem. A w tamtych czasach nie mieć potomka było równoznaczne z brakiem błogosławieństwa Bożego. Nie wiedział, że Bóg przygotował dla niego wyjątkową rolę - ziemskiego opiekuna dla swojego Syna. Wprawdzie zaczął niezbyt dobrze, bo chciał oddalić Maryję, gdy dowiedział się, że spodziewa się Dziecka, ale pouczony przez anioła, nie zawahał się być Jej mężem. Potem też, tam w Betlejem, można powiedzieć, że nie zapewnił właściwych warunków, w których Syn Boży mógłby przyjść na świat, widocznie był za mało przebojowy, mówiąc dzisiejszym językiem, a może taka była po prostu wola Boża. Później ta ucieczka do Egiptu, znów ogromne zawierzenie słowom boskiego posłańca. I po latach spędzonych na obczyźnie, znowu powrót do Nazaretu i życie ciche, pracowite. Właściwie nawet nie wiadomo, ile żył, Ewangelie nie podają żadnych informacji o tym, nie zamieszczają także ani jednego jego słowa. Wiadomo tylko, że gdy Jezus miał lat 12, poszli wspólnie na doroczną pielgrzymkę do Jerozolimy.
Św. Józef - cichy, pokorny- tak inny od większości dzisiejszych mężczyzn. Ileż mogliby się od niego nauczyć, gdyby tylko chcieli.....

Święty Józefie - módl się za nami.

20.03.2017

Zazdrość

"Izrael miłował Józefa bardziej niż wszystkich innych swych synów, jako urodzonego w jego podeszłych latach. Sprawił mu też długą szatę z rękawami. Bracia Józefa, widząc że ojciec kocha go bardziej niż ich wszystkich, tak go znienawidzili, że nie mogli zdobyć się na to, aby  przyjaźnie z nim rozmawiać" (Rdz 37, 3-4)

Obrazek doskonale znany w wielu rodzinach. Pewnie każdy zna taką sytuację, gdzie w rodzinie jedno z dzieci jest faworyzowane. Niekoniecznie to najmłodsze, chociaż często tak się zdarza, szczególnie gdy pomiędzy rodzeństwem jest duża różnica wieku. I wtedy powstaje problem, podobny jak w rodzinie Józefa. Może nie osiąga aż takich rozmiarów, ale powoduje niesnaski pomiędzy braćmi czy siostrami. Każde dziecko przecież potrzebuje czuć się kochane, mieć oparcie w rodzicach. Do tego potrzeba mądrej miłości rodzicielskiej, aby nie wyróżniać tylko jednego dziecka. Bo skutki później mogą być opłakane.

17.03.2017

Zdradliwe serce

"Serce jest zdradliwsze niż wszystko inne i niepoprawne - któż je zgłębi?" (Jr 17,9)

Jakby to było kierować się w życiu tylko sercem? Niezłe zamieszanie...Pozwolić sobie zaspokoić największe pragnienia serca, te najbardziej ukryte. Nie oglądać się na nikogo i na nic.
Jakby to było kierować się w życiu tylko rozumem? Jak w naukach ścisłych. Tak ma być i koniec. Nie pozwolić sobie na uczucia: na miłość do najbliższych, na tęsknotę, współczucie.
Trzeba umieć dobrze wypośrodkować, kontrolować złe emocje rozumem, ale też czasami dopuścić serce do głosuheart

16.03.2017

Uderzenie językiem

"Chodźcie, uknujemy zamach na Jeremiasza! Bo przecież nie zabraknie kapłanowi pouczenia ani mędrcowi rady, ani prorokowi słowa. Chodźcie, uderzmy go językiem" (Jr 18, 18)

Grzech oszczerstwa. Ilu ludziom potrafi zniszczyć życie. Tak łatwo jest rzucić na kogoś podejrzenie. Bo ktoś komuś coś zawinił, to trzeba się zemścić, najlepiej oskarżyć o coś strasznego np. o posiadanie treści pedofilskich w komputerze. Nieważne, że to się nie potwierdzi, ważne, że narobi się smrodu wokół tej osoby, będzie sensacja na całe miasto, na pierwszych stronach gazet o tym napiszą. Tylko czy potem, jak się okaże, że to nieprawda, to też na pierwszej stronie to odwołają? Jeśli w ogóle coś na ten temat pojawi się w prasie czy w internecie. Dowiedziałam się niedawno, że rzucono takie oszczerstwo na znajomą mi osobę. I ten donos okazał się nieprawdziwy. Ale na długi czas zszargana opinia. A wszystko przez zawiść i sprawy materialne.

15.03.2017

Współcześni faryzeusze

"Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko co wam polecą, lecz ich uczynków nie naśladujcie" (Mt 23,2-3)

Słowa aktualne także i dzisiaj. Tak często można usłyszeć, że ktoś nie chodzi do kościoła, bo zraził się zachowaniem takiego czy innego księdza, że owszem wierzy, ale nie praktykuje. Cóż, księża też są tylko ludźmi i potrafią nieraz bardzo człowieka zranić. Nieprzemyślanym słowem, złym zachowaniem. Kilka lat temu miałam bardzo niemiłą przygodę podczas spowiedzi. Zostałam potraktowana przez spowiednika okropnie, wypowiedziane przez niego słowa oraz ich ton bardzo mnie zraniły. Zawsze mówi się, że potępia się grzech, a nie człowieka, a w moim przypadku to było potępienie mnie.Teraz już wiem, że ludzie mogą latami nie przystąpić do konfesjonału po takim wydarzeniu. Ja akurat miałam to szczęście, że następna moja spowiedź wypadła podczas wyjazdu na rekolekcje i tam trafiłam na wspaniałego kapłana, z którym bardzo długo rozmawiałam i bardzo mi pomógł.

14.03.2017

© Copyright 2010; Nie lękaj się, bo wykupiłem cię. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Twarzą do słońca | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd