« Kapłaństwo i małżeństwo. Apokalipsa? »

Cud św. Januarego.

19.12.2016

Tym razem cudu nie było i co z tego wynika.

Tym razem cudu nie było. Zwykle jest ten fakt zapowiedzią jakiegoś nieszczęścia, które spotyka Włochy. Czy tym razem możemy przewidzieć co to będzie za nieszczęście? Cóż, w tym roku Włochy dotknęło nieszczęście trzęsienia ziemi, a mimo to wcześniej cud się zdarzył, czyli ta katastrofa, która spotkała Włochy nie była takim kataklizmem, że święty musiałby cofnąć cud. A zgodnie z tym co podają media trzęsienie ziemi było najsilniejsze od 36 lat, czyli od tego bardzo dotkliwego w skutkach trzęsienia ziemi w 1980 roku. Zatem może być to coś znacznie poważniejszego. Co by to mogło być? W roku 2017 mija stulecie od objawień fatimskich, a ponadto stulecie rewolucji, trzechsetlecie utworzenia masonerii, i pięćsetlecie od wybuchu reformacji. Bóg lubi rocznice, więc zgodnie z zapowiedzią z Medjugorje, gdzie Matka Boska (o ile objawienia są prawdziwe) powiedziała, że zamierza dokończyć to co rozpoczęła w Fatimie, może się rozpocząć realizacja kar zapowiadanych już od 35 lat. Ma być ich 10, przy czym najdotkliwszą ma być kara siódma. Kary mają objąć całą ludzkość. Do objawień z Medjugorje dochodzą zapowiedzi kar objawionych s.b. Rozalii Celak, które mówią, że żadne państwo nie przetrwa o ile nie intronizuje Chrystusa na Króla. W Polsce wymagany akt miał miejsce, więc, o ile Bóg go przyjmie, Polska jako państwo powinna przetrwać nadchodzące kataklizmy. W Polsce doszło do wymordowania około 25 milionów nienarodzonych dzieci, doszło do odwrócenia Narodu od Boga, do bluźnienia Bogu w skali społecznej, do oddania się szatanowi przez dużą część społeczeństwa. Zatem kary będą surowe, ale miejmy nadzieję nie takie, żeby Polska nie mogła się podźwignąć samodzielnie ze zniszczeń. Zresztą już jedną gehennę wojenną przeszła, przeszła rozbiory, tak więc jest chyba najbardziej doświadczonym narodem europejskim. I Bóg w wymiarze kary na pewno weźmie to pod uwagę. Rozłożył nam karę na raty, inne państwa będą musiały zapłacić ją w całości. Mogą się już z tego upadku nie podźwignąć, o ile nie intronizują Chrystusa na Króla. Zatem rok 2017 może być rokiem sądnej kary nad światem. Z ludzkiego punktu widzenia, jeśli mają się spełnić kary zapowiadane przez Rozalię Celak to cała Azja, północna Afryka, Europa Zachodnia może Kanada pójdą do odstrzału. Upadną i już nie powstaną. Nie wyobrażam sobie, by w takich Chinach czy Indiach albo Pakistanie, albo chociaż w Japonii doszło do intronizacji Chrystusa na Króla Chin albo Indii. W zasadzie to te państwa można już skreślić z mapy i pisać podręczniki  z historii, która zakończy się symbolicznie w stulecie objawień fatimskich, a dokładniej najprawdopodobniej po siódmej karze zapowiadanej w Medjugorje. Zgodnie z objawieniami s.b. Rozalii Celak Niemcy i Rosja mają nie dostąpić łaski intronizacji, czyli mają odejść w niebyt, co nie jest takie złe z drugiej strony, gdyż gdy nie będzie Rosji, Chin to cała Syberia stanie przed Polską otworem, gdy ta powstanie z kolan i się odrodzi. Wszystkie zasoby naturalne, tego przebogatego kraju będą należeć do Polski, no i Polska będzie graniczyć z USA przez cieśninę Beringa, oczywiście jeśli USA przetrwają. Wyobrażam sobie, że prezydent Trump mógłby przejść na katolicyzm razem z całym narodem amerykańskim i intronizować Chrystusa na Króla USA. Z panią Clinton byłoby to raczej niemożliwe. Zatem tegoroczne wybory w USA mogą się okazać być albo nie być USA na arenie dziejów. Zobaczymy jak będzie. Do maja 2017 roku zostało pół roku, wtedy się powinno okazać kiedy i czy objawienia z Medugorje są prawdziwe, albo powinno się przynajmniej wyjaśnić co chce zrobić Bóg.

Brak komentarzy

Zostaw komentarz

Jeżeli masz dość wpisywania tych literek lub załóż konto w portalu

© Copyright 2010; O rzeczach duchowych. Wszelkie prawa zastrzeżone.
Skórka: Wieczność czeka | Korzystając z serwisów wiara.pl akceptujesz warunki regulaminu.
Znalazłeś treści naruszające regulamin? Powiadom nas!

 

| załóż konto i pisz bloga

zgłoś błąd